Nocne poszukiwania na Błoniach
W sobotnią noc strażacy i policjanci szukali 20-latki na terenie bielskich Błoni. Dziewczyna wyszła z zabawy, która odbywała się w miejscowym hotelu i nikt nie wiedział co się później z nią stało. Na szczęście, "zaginiona" odnalazła się cała i zdrowa.
Od godz.4 w nocy dziewczyny szukało kilku policjantów z psem tropiącym oraz 16 strażaków z państwowej oraz Wojskowej Straży Pożarnej. Policja ustaliła, że po kłótni z chłopakiem 20-latka wyszła z imprezy, która odbywała się w "Hotelu na Błoniach". Poszukiwania podjęto z uwagi na panujące w nocy niskie temperatury, które mogły zagrozić zdrowiu i życiu dziewczyny. Akcja poszukiwawcza nie przyniosła jednak oczekiwanego skutku.
Ok.godz.8.40 dziewczynę zauważyła przypadkowa kobieta. "Zaginiona" schroniła się na przystanku autobusowym, gdzie chciała się troche "orzeźwić" przez powrotem do domu.
Od godz.4 w nocy dziewczyny szukało kilku policjantów z psem tropiącym oraz 16 strażaków z państwowej oraz Wojskowej Straży Pożarnej. Policja ustaliła, że po kłótni z chłopakiem 20-latka wyszła z imprezy, która odbywała się w "Hotelu na Błoniach". Poszukiwania podjęto z uwagi na panujące w nocy niskie temperatury, które mogły zagrozić zdrowiu i życiu dziewczyny. Akcja poszukiwawcza nie przyniosła jednak oczekiwanego skutku.
Ok.godz.8.40 dziewczynę zauważyła przypadkowa kobieta. "Zaginiona" schroniła się na przystanku autobusowym, gdzie chciała się troche "orzeźwić" przez powrotem do domu.
mad
Artykuł wyświetlono 1544 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›