Kolejne ataki cichego zabójcy
Nad ranem wybuchł pożar w budynku wielorodzinnym w Bielsku-Białej. Tylko minionej doby do szpitala trafiło aż siedem osób z objawami zatrucia tlenkiem węgla. Wszystkie zdarzenia były skutkiem zaniedbań lokatorów lub wad urządzeń grzewczych.
Tuż przed godz.3 w nocy Miejskie Stanowisko Kierowania PSP otrzymało informację o pożarze w budynku wielorodzinnym przy ul. Barlickiego. Po dojeździe na wskazane miejsce, strażacy zastali duże zadymienie na klatce schodowej oraz w holu. Okazało się, że pali się podłoga bezpośrednio przylegająca do komina. Przyczyną pożaru była nieszczelność przewodu kominowego.
Przystąpiono do częściowej rozbiórki podłogi, a tlące się drewniane elementy ugaszono hydronetką. Z uwagi na duże zadymienie strażacy wykonywali te działania w aparatach powietrznych. Po ugaszeniu pożaru, przystąpiono do oddymiania i przewietrzania pomieszczeń. Dokonano również pomiaru tlenku węgla. Właścicielowi mieszania, w którym znajdował się piec kaflowy z nieszczelnym przewodem kominowym zakazano użytkowania pieca do czasu jego przeglądu i sprawdzenia przez osoby uprawnione.
Minionej doby strażacy wyjeżdżali jeszcze pięć razy do pomiarów tlenku węgla ulatniającego się z urządzeń grzewczych na terenie Bielska-Białej. Do szpitala trafiło siedem osób. Straż wzywano m.in. na ul. Jesionową, Urzędniczą i Warszawską, skąd czteroosobowa rodzina została odwieziona do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla. Na obserwacje zabrano także 18-latka z mieszkania przy ul.11 Listopada i dwie pracownice sklepu przy ul. Akademii Umiejętności.
mad
Tuż przed godz.3 w nocy Miejskie Stanowisko Kierowania PSP otrzymało informację o pożarze w budynku wielorodzinnym przy ul. Barlickiego. Po dojeździe na wskazane miejsce, strażacy zastali duże zadymienie na klatce schodowej oraz w holu. Okazało się, że pali się podłoga bezpośrednio przylegająca do komina. Przyczyną pożaru była nieszczelność przewodu kominowego.
Przystąpiono do częściowej rozbiórki podłogi, a tlące się drewniane elementy ugaszono hydronetką. Z uwagi na duże zadymienie strażacy wykonywali te działania w aparatach powietrznych. Po ugaszeniu pożaru, przystąpiono do oddymiania i przewietrzania pomieszczeń. Dokonano również pomiaru tlenku węgla. Właścicielowi mieszania, w którym znajdował się piec kaflowy z nieszczelnym przewodem kominowym zakazano użytkowania pieca do czasu jego przeglądu i sprawdzenia przez osoby uprawnione.
Minionej doby strażacy wyjeżdżali jeszcze pięć razy do pomiarów tlenku węgla ulatniającego się z urządzeń grzewczych na terenie Bielska-Białej. Do szpitala trafiło siedem osób. Straż wzywano m.in. na ul. Jesionową, Urzędniczą i Warszawską, skąd czteroosobowa rodzina została odwieziona do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla. Na obserwacje zabrano także 18-latka z mieszkania przy ul.11 Listopada i dwie pracownice sklepu przy ul. Akademii Umiejętności.
mad
Artykuł wyświetlono 1070 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›