Jeśli denerwują cię reklamy ponaklejane na okna autobusów miejskich, to musisz zachować cierpliwość jeszcze tylko do końca marca. Znikną wtedy ze wszystkich pojazdów bielskiego MZK, przynajmniej od strony drzwi.

Taką deklarację usłyszeliśmy od dyrektora MZK Krzysztofa Knapika. Pasażerowie sygnalizowali problem już od jakiegoś czasu. Zwłaszcza osoby starsze lub mające problemy ze wzrokiem żaliły się, że ponaklejane na okna i drzwi wielkie reklamy uniemożliwiają im rozeznanie się w terenie. Zwłaszcza w nocy nie mają pojęcia, gdzie się akurat znajdują i czy to aby nie jest już ich przystanek.

Knapik zapewnił, że na początku stycznia podjęto stosowne kroki, które zabraniają naklejania powierzchni reklamowych na szyby od stony drzwi. Z części autobusów już je ściągnięto. W przypadku pozostałych trzeba poczekać aż wygasną umowy z reklamodawcami. Ostatnie z nich kończą się w lutym i marcu.

mad