Podczas dwóch ostatnich mroźnych dni słupek rtęci na bielskich termometrach spadł poniżej 25 stopni Celsjusza! Ale meteorolodzy pocieszają zmarzluchów - w środę będzie już znacznie "cieplej".

O przyczynę mrozów, które nękały nas przez ostatnie kilka dni zapytaliśmy Marka Widomskiego z Instututu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Bielsku-Białej. - Co roku przez kilka zimowych dni mamy w Bielsku-Białej i regionie taką niską temperaturę i co roku ludzi to dziwi. Trzy albo cztery lata temu zanotowaliśmy - 28 st. C. Takie mrozy przynosi nam wyż rosyjski, który zawsze prędzej czy później do nas dotrze.

Tym razem wyż znad Rosji zaatakował nas pod koniec zeszłego tygodnia. W piątek termometry na lotnisku zanotowały -12 st.C, w sobotę już -19, a wczoraj -21. Dzisiaj minimalna temperatura wróciła do 19 st. Przy gruncie, a właściwie pięć centymetrów nad nim - gdyż tam jest najzimniej - temperatura w weekend oscylowała w granicach -25 st.C. Jeszcze zimniej było w centrum miasta, które leży w dolinie. W wyżej położonych punktach było cieplej. Np. w niedzielę na Salmopolu w Szczyrku  było zaledwie ok. 7 stopni mrozu. 

Wskazania termometrów różnią się od naszego osobistego odczucia chłodu. A odczuwaliśmy zimno w granicach - 31 st. C! Było tak, ponieważ towarzyszył nam silny wiatr, którego podmuchy dochodziły do 3 m/s. W tym czasie wilgotność powietrza wynosiła ok. 90 proc. To już jednak historia. Od dziś będzie coraz cieplej. Jutro w ciągu dnia czekają nas mrozy rzędu 12 stopni, w nocy temperatura może spaść do - 17. W środę nie powinno być zimniej niż minus 4-5 st.C. Tego dnia synoptycy spodziewają się drobnych opadów śniegu.

mad