Beton cichszy od trawy...
Zła wiadomość dla bielszczan mieszkających w sąsiedztwie aleksandrowickiego lotniska: powraca - zaniechany, jak się wydawało - pomysł budowy utwardzonego pasa startowego.
Ta historia ma długą brodę. Przypomnijmy. Najpierw bielski ratusz, kierowany wówczas przez prezydenta Bogdana Traczyka, chciał w Aleksandrowicach budować port lotniczy, ale z tego projektu nic nie wyszło. Potem bielski samorząd, kierowany już przez prezydenta Jacka Krywulta, zredukował lotniskowe plany. O porcie lotniczym nie było mowy, ale miasto uznało, że wyłoży kasę na budowę betonowego pasa startowego. Argumentowano, że dzięki temu korzystanie z lotniska będzie bezpieczniejsze i cichsze, a inwestycja ta bardzo przyda się działającym w Bielsku-Białej i w sąsiedztwie miasta firmom z branży lotniczej, gdyż umożliwi całoroczne oblatywanie ich produktów.
Przeciwko planom ratusza ostro protestowały także osoby mieszkające w okolicy lotniska. Skarżyły się, że i bez betonowego pasa ruch na lotnisku jest tak duży, iż mocno utrudnia im życia. Ludzie obawiali się, że po modernizacji uciążliwość lotniska jeszcze wzrośnie.
Przez kilka kolejnych lat plany ratusza systematycznie paliły na panewce. Co prawda na początku każdego roku do miejskiego budżetu wpisywano 100 tysięcy złotych, które miały stanowić finansowy zaczyn dla lotniczej inwestycji, ale w trakcie roku budżet zmieniano i przekazywano te 100 tysięcy na potrzeby edukacji. A kiedy pod egidą bielskiego starostwa zaczęto budować w Kaniowie park lotniczy, gdzie firmy z tej branży miały mieć idealne warunki do swojej działalności, w tym odpowiedni pas startowy, wydawało się, że plan modernizacji za publiczne pieniądze lotniska w Aleksandrowicach ostatecznie umarł.
Finansowanie modernizacji bielskiego lotniska ma wyglądać tak, że gmina Bielsko-Biała wyda na ten cel (w tym roku i w roku następnym) 1,3 miliona zł, a samorząd wojewódzki wyłoży 5,2 miliona zł.
Tomasz Ficoń podkreśla, że angażując się w tę inwestycję miasto chce ułatwić, a nie utrudniać życia osobom mieszkającym w okolicy lotniska, gdyż jak wynika z fachowych analiz, korzystanie z betonowego pasa jest dużo cichsze niż z pasa trawiastego. Tym samym uciążliwość lotniska zmaleje, a w dodatku zwiększy się bezpieczeństwo startowania i lądowania w Aleksandrowicach.
Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach potwierdza, że wojewódzki samorząd myśli o finansowaniu modernizacji kilku lotnisk, w tym lotniska w Aleksandrowicach. Dlaczego? Bo wojewódzkie władze oraz radni doszli do wniosku, że warto zadbać o małe lotniska w województwie śląskim, aby usprawnić tym samym tak zwany mały ruch lotniczy w województwie. To, czy fundusze na ten cel rzeczywiście się znajdą, zdecyduje się dopiero w drugiej połowie roku, gdyż pieniądze mają pochodzić z budżetowej nadwyżki w wojewódzkiej kasie. A na razie nie wiadomo, w jakiej wysokości będzie nadwyżka i czy inne cele nie wyprą w ostatniej chwili planu rozbudowy małych lotnisk.
Ta historia ma długą brodę. Przypomnijmy. Najpierw bielski ratusz, kierowany wówczas przez prezydenta Bogdana Traczyka, chciał w Aleksandrowicach budować port lotniczy, ale z tego projektu nic nie wyszło. Potem bielski samorząd, kierowany już przez prezydenta Jacka Krywulta, zredukował lotniskowe plany. O porcie lotniczym nie było mowy, ale miasto uznało, że wyłoży kasę na budowę betonowego pasa startowego. Argumentowano, że dzięki temu korzystanie z lotniska będzie bezpieczniejsze i cichsze, a inwestycja ta bardzo przyda się działającym w Bielsku-Białej i w sąsiedztwie miasta firmom z branży lotniczej, gdyż umożliwi całoroczne oblatywanie ich produktów.
Protesty mieszkańców
„Kronika” pomysł wydawania publicznych pieniędzy - i to dużych, bo mówiono o około 4 milionach złotych - na modernizację aleksandrowickiego lotniska od początku krytykowała. Naszym zdaniem byłby to jedynie hojny gest wobec grupki amatorów latania, w tym kilku bogatych biznesmenów mających własne samoloty i korzystających z lotniska w Aleksandrowicach. Nasz sceptycyzm wobec planów ratusza dodatkowo został wzmocniony, gdy zapytaliśmy właścicieli samolotów oraz podbeskidzkie firmy z branży lotniczej, czy zamierzają partycypować w kosztach budowy betonowego pasa startowego. Okazało się wówczas, że poza jedną czy dwoma lotniczymi firmami, które gotowe były taką możliwość rozważyć, nikt o wykładaniu własnych pieniędzy na ten cel nie myśli.Przeciwko planom ratusza ostro protestowały także osoby mieszkające w okolicy lotniska. Skarżyły się, że i bez betonowego pasa ruch na lotnisku jest tak duży, iż mocno utrudnia im życia. Ludzie obawiali się, że po modernizacji uciążliwość lotniska jeszcze wzrośnie.
Przez kilka kolejnych lat plany ratusza systematycznie paliły na panewce. Co prawda na początku każdego roku do miejskiego budżetu wpisywano 100 tysięcy złotych, które miały stanowić finansowy zaczyn dla lotniczej inwestycji, ale w trakcie roku budżet zmieniano i przekazywano te 100 tysięcy na potrzeby edukacji. A kiedy pod egidą bielskiego starostwa zaczęto budować w Kaniowie park lotniczy, gdzie firmy z tej branży miały mieć idealne warunki do swojej działalności, w tym odpowiedni pas startowy, wydawało się, że plan modernizacji za publiczne pieniądze lotniska w Aleksandrowicach ostatecznie umarł.
Kasa od marszałka
Tymczasem w tym roku pomysł ten wrócił niczym bumerang. W budżecie Bielska-Białej na utwardzenie pasa startowego zapisano tym razem nie sto tysięcy zł, a 1,2 miliona zł! Skąd taki pomysł? Otóż, jak wyjaśnia Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego chce zainwestować pieniądze w rozbudowę i modernizację kilku sportowych lotnisk na terenie województwa. Chodzi o lotniska w Rybniku, Gliwicach, Częstochowie, Katowicach i w Bielsku-Białej. Aby jednak samorząd wojewódzki wyłożył na ten cel swoje pieniądze, część środków musi zapewnić dana gmina. I bielski ratusz uznał, że warto się w ten pomysł zaangażować.Finansowanie modernizacji bielskiego lotniska ma wyglądać tak, że gmina Bielsko-Biała wyda na ten cel (w tym roku i w roku następnym) 1,3 miliona zł, a samorząd wojewódzki wyłoży 5,2 miliona zł.
Tomasz Ficoń podkreśla, że angażując się w tę inwestycję miasto chce ułatwić, a nie utrudniać życia osobom mieszkającym w okolicy lotniska, gdyż jak wynika z fachowych analiz, korzystanie z betonowego pasa jest dużo cichsze niż z pasa trawiastego. Tym samym uciążliwość lotniska zmaleje, a w dodatku zwiększy się bezpieczeństwo startowania i lądowania w Aleksandrowicach.
Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach potwierdza, że wojewódzki samorząd myśli o finansowaniu modernizacji kilku lotnisk, w tym lotniska w Aleksandrowicach. Dlaczego? Bo wojewódzkie władze oraz radni doszli do wniosku, że warto zadbać o małe lotniska w województwie śląskim, aby usprawnić tym samym tak zwany mały ruch lotniczy w województwie. To, czy fundusze na ten cel rzeczywiście się znajdą, zdecyduje się dopiero w drugiej połowie roku, gdyż pieniądze mają pochodzić z budżetowej nadwyżki w wojewódzkiej kasie. A na razie nie wiadomo, w jakiej wysokości będzie nadwyżka i czy inne cele nie wyprą w ostatniej chwili planu rozbudowy małych lotnisk.
Nic dobrego
Bielski radny Wiesław Handzlik, który od lat zdecydowanie krytykował pomysł wydawania miejskich pieniędzy na rozbudowę lotniska w Aleksandrowicach, i tym razem nie ma wątpliwości, że ten pomysł dla mieszkańców okolic lotniska nie oznacza nic dobrego. - Nie czarujmy się. Jeśli będzie tam betonowy pas startowy, to z lotniska będzie korzystać zdecydowanie więcej statków powietrznych niż obecnie. Siłą rzeczy uciążliwość lotniska wzrośnie. Większy ruch sprawi też, że zwiększy się również zagrożenie ewentualną katastrofą - mówi Wiesław Handzlik, który jednocześnie dodaje, że szanse na zablokowanie tego pomysłu w bielskim samorządzie są iluzoryczne. Z prostego powodu - przeciwko planom rozbudowy lotniska jest tylko paru radnych. - Mam jednak nadzieję, że ten pomysł weźmie w łeb, bo jakoś trudno uwierzyć mi w wojewódzkie wsparcie dla tej inwestycji - uważa Wiesław Handzlik. Sławomir Horowski


Artykuł wyświetlono 2010 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 20
bebe
przypomnę może państwu że jak powstawała kolej to też różne jołki twierdziły że od pędu powietrza to mózg się zlasuje, a jeśli chodzi co będzie miał obywatel : to do remontu lub obsługi trzeba kogoś kto umie choćby czytać bo do ochrony to już niekoniecznie ,
jołek
co z betonowego pasa będzie miał zwykły obywatel???ale pieniądze z podatków od zwykłego obywatela to się bierze...jak się okazuje m.in. na rozbudowe lotniska.Chcą mieć biznesmeni pas betonowy na lotnisku to niech dają kase...Jak dadzą na to kase to nie widze przeszkód!!!Nie dadzą włansej forsy-to wara od pieniędzy ktore mogą pójśc na opieke zdrowotna,edukacje etc.
nm
do Aleksandrowiczanina - 100% racji... tak w polsce jest ze wszystkim, ze szczyrkiem, z szyndzielnia itd... tragedia wszystkim wszystko przeszkadza
max
Niech w koncu wybudują ten pas z prawdziwego zdarzenia. Lotnisko było i będzie! olać zbetoniałych mieszkańców!!! niech zmienią miejsce zamieszkania jak im sie nie podoba, wiedzieli co kupują kiedyś to niech teraz nie protestuja
Karolina
jusz widze bołinga 767 jak wznosi się nad Wapienicą . To bendzie cudowny widok
bielszczanin
Aby miasto dobrze się rozwijało jest potrzebne lotnisko! Było ono tu od dawna i jak dotąd nikomu nie przeszkadzało swoją działalnością. Ludzie wręcz przychodzili w słoneczny weekend tu na spacer - nie przeszkadzał im warkot samolotów. Sam mieszkam blisko lotniska, a do hałasu przyzwyczaiłem się. Dlatego jestem za rozbudową lotniska ;)
Polskie skrzydła
zdecydowanie nie dla lotniska zorganizujemy blokadę osiedle polskich skrzydeł i wtedy zobaczymy niech sobie prezydent zrobi lotnisko w Jaworzu a nie słucha nadetych bałwanów z kasą co myslą ze sieim wszystko nalezy
popieram
Popieram, rację mają Ci którzy chcą staus quo. Lotnisko było, jest i niech zostanie dla nas wszystkich.
normalny
Drogi przedmówco, najlepiej wszystko zniszczyć i zrobic park. Zobacz ile osób przychodzi na lotnisko żeby pobyć właśnie wśród samolotów, pokazać dzieciom i samemu podziwiać., Zobacz ile osób odwiedza Pikniki lotnicze. I nie pisz nic o prawdzie, każdy potrafi ją sobie sam zinterpretować. A propo lotnisko nie jest w samym centrum a powstało na dzikim zadupiu.
prawda
NIe dla rozbudowy lotniska. Często odwiedzam lotnisko i lubie tam spacerować. Podziwiam ludzi, którzy uprawiaja ten sport, ale NIESTETY LOTNISKO NIE MOŻE FUNKCJONOWAC W CENTRUM MIASTA - PRZECIEŻ POWSTAŁO LOTNISKO W CZECHOWICACH I TAM WSZYSCY POWINNI SIE PRZENIEŚĆ A PTZYNAJMNIEJ NIE ROZBUDOWYWAC LOTNISKA W CENTRUM MIASTA. Lotnisko jest bardzo uciążliwe, szczegolnie w lecie - a teraz tak bedzie cały rok. N a miejscu lotniska proponuję stworzyc park dla mieszkańcow - Bielsko takiego nie ma.
Aleksandrowiczanin
Na całym świecie są lotniska i wszędzie żyją ludzie, a w Polsce stale komuś coś się nie podoba i nic nie idzie zrobić. Jestem ciekaw na jakiej podstawie pan Handzlik twierdzi że wzrośnie ruch lotniczy??? Nie słyszałem, aby ktoś kupował samolot tylko temu, że jest betonowy pas startowy. Jesli ktoś miał kupić samolot to zrobił to i bez tego, a jesli chce dopiero kupić to też to zrobić bez względu na to czy ten pas jest czy go nie ma. Ruch nie wzrośnie i nie ma co ludzi straszyć, a prawda jest taka, że samoloty startując z utwardzonego pasa potrzebują mniej mocy i szybciej się odrywają od ziemi, a co za tym idzie nad budynkami będą już przelatywały na większej wysokości. Ludzie którzy protestują przeciw budowie tego pasa sami sobie robią kuku.
bebe
przeciwko rozbudowie a więc inwestycjom a więc i miejscom pracy są ludzie którzy pewnie mają w okolicy działki i liczą na łatwy ale jednorazowy zarobek , a ile lat się mówi Panie Handzlik o ścieżce rowerowej dookoła lotniska , a może jakiś kibelek no ale to trzebaby ruszyć d.... i wziąść się do roboty prościej jest narzekać i brać kasę za nadzór ...
bagi
Lotnisko w Aleksandrowicach ma 70 lat. Wpisało się w istnienie miasta, ma wielkie tradycje i zasługi ( to właśnie tutaj działał Zakład szybowcowy i sta pochodzą najlepsi piloci) A więc mówienie o likwidacji tego lotniska to czysta herezja. Pytanie czy pas betonowy jest potrzebny? Na pewno pomoże samolotom stratować i lądować , bowiem z trawiastego lotniska samoloty potrzebują więcej mocy żeby oderwać się od pasa a dobieg jest na trawie dłuższy, zwłaszcza jak popada. A z innej beczki. Jak lotnisko powstawało wokół nie było zabudowań, a więc pretensje powinni mieć do siebie Ci, którzy się tam wybudowali (wiedzieli że lotnisko istnieje) i Ci którzy postanowili zabudować najbliższą okolicę.
ziomalbb
A ja od 17 lat mieszkam w sasiedztwie lotniska na ,ktorym co 30 senkund laduje i startuje samolot i jakos nie narzekam i nie boje sie o to ze sie moze wydarzyc jakas katastrofa,bo statystycznie rzecz ujmujac wypadek lotniczy zdarza sie rzadziej niz samochodowy.I jak widac wokolo Bielska postepuja prace na niwie rozbudowy drog i jakos nie slyszy sie wiekszych narzekan z tego powodu.
Kaz
To nie starty są uciążliwe ale ruch ponad głowami. Start trwa 40 sek. ale lot i burcenie w powietrzu może trwać i trwać i trwać. Lepiej dla lotniska sportowego i dla nas aby go na stałe wyprowadzić za BB.
Andrzej
silne jest lobby zasobnych aeronautów i ich klakierów skoro kolejny raz podchodzą do tematu budowy betonowego pasa startowego nie licząc się z opiniami mieszkańców okolicznych osiedli.Rozbudowa lotniska utraciła sens w chwili gdy zostało z trzech stron obudowane osiedlami mieszkaniowymi oraz dla potrzeb rozwoju rzemiosła lotniczego wybudowano zaplecze lotnicze z pasem w Kaniowie.
Wykorzystanie Kaniowa jest nadal znikome gdyż tam za wszystko trzeba zapłacić(nie to co wynajmować za darmochę z Aeroklubu) oraz potencjalne działki nie są takie atrakcyjne.
Najgorszym jest fakt, że nikt nigdy nie udowodnił,że budowa pasa przyniesie komukolwiek korzyść poza wygodą kilku panów.
Sądzę, że trzeba będzie znowu skrzyknąć mieszkańców.
Przy okazji dobra wiadomość dla Służby Zdrowia, szkół, emerytów,bezrobotnych orazmieszkańców miasta nie mających w 21 wieku dostępu do uzdatnionej wody
- NIE WIERZCIE W KRYZYS -SĄ PIENIADZE - ALE WEZMĄ JE TYLKO SILNI I ZORGANIZOWANI !!

Klauzula informacyjna ›