Nawet pięć lat więzienia grozi 61-letniemu właścicielowi jednego z bielskich lokali gastronomicznych, który jest podejrzewany o kradzież energii elektrycznej. Policja przypomina i ostrzega - nielegalny pobór prądu jest przestępstwem!

W czasie kontroli w jednym z lokali w centrum Bielska-Białej - przeprowadzonej przez policjantów komisariatu III i pracowników bielskiej energetyki - wyszło na jaw, że jego właściciel dokonuje nielegalnego poboru prądu. Kradzieży dokonywał poprzez stycznik zamontowany w wewnętrznej przedlicznikowej instalacji zasilającej. Była ona ukryta w specjalnym schowku nad wnęką w szafie, do której dostęp był utrudniony.

Wstępne ustalenia wskazują, że wszystkie urządzenia o wysokiej mocy, w które wyposażony był lokal - m.in. grzejnik elektryczny, dwa kompresory, zamrażarka, kuchenka mikrofalowa, rożen, grzejniki wody oraz klimatyzator - czerpały energię z nielegalnego źródła. Pracownicy energetyki zabezpieczyli nielegalną instalację i szacują poniesione straty. Jeśli okaże się, że właściciel lokalu rzeczywiście dokonywał kradzieży prądu, to za przestępstwo to będzie mógł zostać skazany nawet na pięć lat więzienia.

mad