Bielscy radni zadecydują jutro, czy przyjęty zostanie plan budżetowy na rok 2010 zaproponowany przez prezydenta miasta. Biorąc pod uwagę zeszłoroczne kłopoty finansowe gminy, jest to plan odważny, żeby nie powiedzieć - ryzykowny.

Na pierwszej w tym roku sesji bielskiej Rady Miejskiej radni nie będą musieli podejmować wielu decyzji. Będą to za to sprawy bardzo istotne. W uchwale budżetowej zadecydują bowiem o kształcie planu finansowego naszego miasta na 2010 rok. O jego założeniach pisaliśmy w artykule  "Więcej wydamy, niż zarobimy".

O przebiegu obrad poinformujemy zaraz po ich zakończeniu.

mad