Minionej doby bielska straż pożarna odnotowała 26 interwencji. Większość z nich polegała na usuwaniu szkód spowodowanych przez bardzo silny wiatr, który towarzyszył nam przez ostatnie dwa dni.

W Bielsku-Białej strażacy usunęli dziesięć drzew powalonych na jezdnie. Pięciokrotnie zabezpieczali lub usuwali naderwane części dachów. Usunęli też zerwaną przez wiatr tablicę reklamową i wypompowali wodę z zalanej piwnicy. O niektórych spośród tych wydarzeń pisaliśmy już wczoraj w artykule "Wiatr łamie drzewa". 

Ponadto bielscy strażacy gasili pożar w biurowcu "Merilana" przy ul. Batorego. Spaleniu uległy belki stropowe na powierzchni 5 m kw. Straty oszacowano na 4 tys. zł.

mad