Klub Gaja ma dla nas propozycję na zrównoważone święta. To świąteczny przepis na to, jak pomóc sobie, bliźnim i środowisku.

Gaja radzi, co zrobić, aby nasze święta były piękne, zdrowe i mądrze przeżyte. Po pierwsze, proponuje zakup żywej choinki, która ulega biodegradacji. Sztuczna będzie się rozkładać przez stulecia. Kolejny punkt w przepisie na zrównoważone święta dotyczy karpia. Świąteczny problem tego stworzenia poruszaliśmy już w artykule "Idą krwawe święta". O to samo apelują ekolodzy - nie zgadzajmy się na pakowanie jeszcze żywych ryb do folii, na trzymanie stłoczonych ryb w ciasnych pojemnikach i na ich publiczne krwawe zabijanie.

Pod kolejnymj punktem - który dotyczy "żywych prezentów" - podpisujemy się rękami i nogami. Nie ulegajmy chwilowym emocjom, widząc chomika, szczeniaczka czy egzotycznego zwierzaka. Różowy nosek żywego zwierzęcia oraz jego słodkie spojrzenie przestają często zachwycać, gdy zbliżają się wakacyjne wyjazdy. A zwierzę nie jest rzeczą – żyje wiele lat, wymaga opieki i zaangażowania.

Wielkie święta – wielkie śmieci, to ostatnia ze wskazówek Klubu Gaja. Rocznie każdy z nas produkuje około 300 kg odpadów. Co trzeci śmieć w naszych koszach jest opakowaniem. Dlatego zwłaszcza przed świętami, kiedy nasze torby urywają się pod cieżarem zakupionych produktów, powinniśmy pamiętać, żeby zwracać uwagę także na tę kwestię. 

mad