Przy ciasteczkach o smrodzie
Choć wszyscy składali sobie serdeczne życzenia, to na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej nie obyło się bez tradycyjnych przepychanek słownych i cierpkich słów. Zdaniem radnych, głównymi problemami Bielska-Białej pod koniec roku jest sytuacja w szpitalach i... smród.
W Radzie Miejskiej Bielska-Białej w końcu zasiadła kobieta! Miejsce Janusza Okrzesika zajęła Jolanta Duhl, którą pod względem ilości głosów zebranych na swojej liście podczas ostatnich wyborów wyprzedził tylko Okrzesik. Nie da się ukryć, że radni mieli dziś nie lada problem z jej obecnością na sali. Wygląda na to, że minie sporo czasu zanim przyzwyczają się do sytuacji, w której nie wypada zwracać się już do członków rady per "koledzy", gdyż na sali zasiada także koleżanka.
Również przewodniczący Jarosław Klimaszewski kilkakrotnie przepraszał za zwrot "panowie radni". Na szczęście, pani Jolanta z okazji zbliżających się świąt wykazała dużą wyrozumiałość. Inną zmianą związaną z odejściem Janusza Okrzesika jest objęcie piastowanego dotychczas przez niego stanowiska przewodniczącego komisji budżetu przez Marka Podolskiego.
Na sali sesyjnej pojawiło się dzisiaj czworo parlamentarzystów. Stanisław Pięta, Adam Wykręt i Mirosława Nykiel złożyli wszystkim zgromadzonym świąteczne życzenia, a posłanka Nykiel poczęstowała obecnych na sali świątecznymi ciasteczkami. Tylko Bożena Kotkowska uznała, że są ważniejsze sprawy niż zbliżające się święta. Posłanka poinformowała prezydenta Jacka Krywulta o swoim oburzeniu kwestią odwołania Tadeusza Cozaca ze stanowiska prezesa Stowarzyszenia Św. Brata Alberta.
Kolejne kilknaście minut cennego czasu zmarnował zgromadzonym radny Grzegorz Puda, który od kilku miesięcy sukcesywnie wytyka prezydentowi jego rzekomą niekompetencję i inne matactwa. Radny niczym detektyw na własną rękę próbuje dociec nieprawidłowości związanych ze Szkołą Rzemieślniczą. Swoje śledztwo prowadzi niezależnie od postępowania prokuratorskiego w tej sprawie,
Od strony merytorycznej dzisiejszą sesją zdominowały dwa tematy: służba zdrowia i smród niewiadomowego pochodzenia. O tej drugiej sprawie napiszemy szerzej jutro. Szczegółowej analizy wymaga także kwestia tragicznej wręcz sytuacji bielskich i śląskich szpitali. Temat ten rozgorączkował debatę. Radni wszystkich klubów, prezydent oraz parlamentarzyści zgodnie przyznali, że system wymaga radykalnych zmian. W innym wypadku np. Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej będzie musiał przestać przyjmować pacjentów już w połowie nadchodzącego roku.
Kilka słów padło także na temat Fundacji Rozwoju Miasta Bielska-Białej, która dzierżawi od miasta popadającą w ruinę willę Rosta. Prezydent Jacek Krywult podkreślił, że fundacja nie wywiązała się też z wielu innych zobowiązań. Zaznaczył, że ma nadzieję na jak najszybsze zakończenie współpracy z FRMBB.
mad
W Radzie Miejskiej Bielska-Białej w końcu zasiadła kobieta! Miejsce Janusza Okrzesika zajęła Jolanta Duhl, którą pod względem ilości głosów zebranych na swojej liście podczas ostatnich wyborów wyprzedził tylko Okrzesik. Nie da się ukryć, że radni mieli dziś nie lada problem z jej obecnością na sali. Wygląda na to, że minie sporo czasu zanim przyzwyczają się do sytuacji, w której nie wypada zwracać się już do członków rady per "koledzy", gdyż na sali zasiada także koleżanka.
Również przewodniczący Jarosław Klimaszewski kilkakrotnie przepraszał za zwrot "panowie radni". Na szczęście, pani Jolanta z okazji zbliżających się świąt wykazała dużą wyrozumiałość. Inną zmianą związaną z odejściem Janusza Okrzesika jest objęcie piastowanego dotychczas przez niego stanowiska przewodniczącego komisji budżetu przez Marka Podolskiego.
Na sali sesyjnej pojawiło się dzisiaj czworo parlamentarzystów. Stanisław Pięta, Adam Wykręt i Mirosława Nykiel złożyli wszystkim zgromadzonym świąteczne życzenia, a posłanka Nykiel poczęstowała obecnych na sali świątecznymi ciasteczkami. Tylko Bożena Kotkowska uznała, że są ważniejsze sprawy niż zbliżające się święta. Posłanka poinformowała prezydenta Jacka Krywulta o swoim oburzeniu kwestią odwołania Tadeusza Cozaca ze stanowiska prezesa Stowarzyszenia Św. Brata Alberta.
Kolejne kilknaście minut cennego czasu zmarnował zgromadzonym radny Grzegorz Puda, który od kilku miesięcy sukcesywnie wytyka prezydentowi jego rzekomą niekompetencję i inne matactwa. Radny niczym detektyw na własną rękę próbuje dociec nieprawidłowości związanych ze Szkołą Rzemieślniczą. Swoje śledztwo prowadzi niezależnie od postępowania prokuratorskiego w tej sprawie,
Od strony merytorycznej dzisiejszą sesją zdominowały dwa tematy: służba zdrowia i smród niewiadomowego pochodzenia. O tej drugiej sprawie napiszemy szerzej jutro. Szczegółowej analizy wymaga także kwestia tragicznej wręcz sytuacji bielskich i śląskich szpitali. Temat ten rozgorączkował debatę. Radni wszystkich klubów, prezydent oraz parlamentarzyści zgodnie przyznali, że system wymaga radykalnych zmian. W innym wypadku np. Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej będzie musiał przestać przyjmować pacjentów już w połowie nadchodzącego roku.
Kilka słów padło także na temat Fundacji Rozwoju Miasta Bielska-Białej, która dzierżawi od miasta popadającą w ruinę willę Rosta. Prezydent Jacek Krywult podkreślił, że fundacja nie wywiązała się też z wielu innych zobowiązań. Zaznaczył, że ma nadzieję na jak najszybsze zakończenie współpracy z FRMBB.
mad
Artykuł wyświetlono 972 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
ex
Czy Redakcja mogła by rozwinąć pojęcie "system wymaga radykalnych zmian" ? Nie zawiera ono kompletnie żadnej informacji. Jakie zmiany się szykują? Czy jest gdzieś dostępny zapis video tych obrad ?




Klauzula informacyjna ›