Wielki rozmach na Cieszyńskiej
Widzowie długo czekali na kinową produkcję bielskiego Studia Filmów Rysunkowych. Dawno też w polskim filmie nie było biografii jednego z naszych największych rodaków, Mikołaja Kopernika. Film zrealizowany głównie dla najmłodszych widzów będzie także interesujący dla dorosłych. Uczy bowiem ciekawości świata, z której nigdy nie warto rezygnować.
Specjalnie dla naszego portalu o filmie mówi jego współscenarzysta i reżyser Andrzej Orzechowski.
- Pełnometrażowy film animowany ,,Gwiazda Kopernika” opowiada o dzieciństwie i młodości słynnego polskiego astronoma. Ale nie jest to typowy obraz biograficzny. Ze Zdzisławem Kudłą szukaliśmy ciekawego bohatera, o którym można byłoby zrobić film. Mikołaj Kopernik wydał nam się przykładem kogoś, kto miał pasjonujące życie, podczas którego wiele dokonał. Wziął życie w swoje ręce i nie zmarnował go.
Postać znanego na całym świecie astronoma, który zmienił nasz sposób patrzenia na miejsce człowieka we wszechświecie jest dla autorów filmu znakomitym pretekstem do prezentacji bohatera, który dorastając - nie zapomniał o swych dziecięcych marzeniach. Bohatera, który na początku - jak każdy z nas - szukał siły u innych, a dojrzewając - odkrył własną ,,moc” i ją mądrze wykorzystał. Wiara i nauka. Cuda i rzeczywistość. Złudy i marzenia.
Chłopiec z Torunia wbrew rożnym autorytetom miał odwagę pójść za głosem własnej inteligencji i rozumu. A wszystko to w czasach, kiedy astronomia mieszała się z astrologią, a alchemicy szukali kamienia filozoficznego. W niezwykłej epoce wielkich odkryć i rozkwitającego Renesansu, w naszej Europie bez granic. W filmie pojawiają się postaci historyczne, np. profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego czy znany z literatury Faust, którego astronom spotyka we Włoszech.
Mikołaj Kopernik był prawdziwym, renesansowym humanistą. Miał swój wkład w rozwój wielu dziedzin nauki.
- W filmie pokazujemy rewolucję, której uczony dokonał w astronomii oraz w... filozofii.
Prof. Mieczysław Markowski był jednym z konsultantów przy tej produkcji. Uważa on, że Kopernik to największy polski filozof. Warto pamiętać, że słynny Polak był religijny, a poprzez swoje badania odkrył prawdziwy ład boski. Dzięki pobożności został kanonikiem, lecz nigdy nie przyjął święceń kapłańskich. Na filmie widzimy jego spotkanie z papieżem, które najprawdopodobniej odbyło się w rzeczywistości.
- W pracy nad scenariuszem pomagał nam także dyrektor chorzowskiego Planetarium Śląskiego Jacek Szczepanik, który uczył nas, jak młodym widzom przekazać proces odkrywania teorii Kopernika. Natomiast dzięki historykowi prof. Krzysztofowi Stopce mogliśmy wiernie ukazać epokę Renesansu - tłumaczy reżyser.
Struktura filmu z pewnością wyróżnia ten obraz spośród dotychczasowych produkcji bielskiego Studia Filmów Rysunkowych. Nie jest to typowa bajka dla młodych widzów, której bohaterowie przeżywają same radosne chwile.
- Film jest z jednej strony realistyczną opowieścią o życiu Mikołaja Kopernika. Z drugiej zaś także oniryczną. Widać to w scenach, gdy bohater wędruje po niebie w poszukiwaniu ojca, którego stracił w wieku 10 lat. Przede wszystkim jednak w metaforycznej scenie końcowej.
Historia życia astronoma, która rozpoczyna się od jego dzieciństwa ma mocny wątek sensacyjny związany z osobą Paula van de Voldera. Jest też wątek melodramatyczny młodzieńczej miłości Mikołaja oraz – wreszcie - rys komediowy wynikający z właściwych filmowi animowanemu przerysowań postaci i charakterów. Ciekawostką jest fakt, że muzykę do filmu komponuje znany polski autor muzyki filmowej na stałe mieszkający i pracujący w Los Angeles, Abel Korzeniowski. Jest on twórcą ścieżki muzycznej m.in. do obrazu ,, Duże zwierze”. Najnowsza produkcja SFR składa się z 1200 postaci i 450 tys. rysunków wykonanych najnowszą techniką komputerową 2 D z elementami 3 D.
,,Gwiazda Kopernika” powinna być ukończona w kwietniu tego roku. Dystrybutorem obrazu jest Kino Świat Sp. z o.o., które uroczystą premierę w Toruniu i Warszawie zaplanowało na jesień. Przypadek sprawił, że data premiery filmu wpisze się w obchody Światowego Roku Astronomii, którym dzięki UNESCO stał się rok 2009.
Agnieszka Pollak-Olszowska

Twórcy filmu - Andrzej Orzechowski i Zdzisław Kudła
Specjalnie dla naszego portalu o filmie mówi jego współscenarzysta i reżyser Andrzej Orzechowski.
- Pełnometrażowy film animowany ,,Gwiazda Kopernika” opowiada o dzieciństwie i młodości słynnego polskiego astronoma. Ale nie jest to typowy obraz biograficzny. Ze Zdzisławem Kudłą szukaliśmy ciekawego bohatera, o którym można byłoby zrobić film. Mikołaj Kopernik wydał nam się przykładem kogoś, kto miał pasjonujące życie, podczas którego wiele dokonał. Wziął życie w swoje ręce i nie zmarnował go.
Postać znanego na całym świecie astronoma, który zmienił nasz sposób patrzenia na miejsce człowieka we wszechświecie jest dla autorów filmu znakomitym pretekstem do prezentacji bohatera, który dorastając - nie zapomniał o swych dziecięcych marzeniach. Bohatera, który na początku - jak każdy z nas - szukał siły u innych, a dojrzewając - odkrył własną ,,moc” i ją mądrze wykorzystał. Wiara i nauka. Cuda i rzeczywistość. Złudy i marzenia.
Chłopiec z Torunia wbrew rożnym autorytetom miał odwagę pójść za głosem własnej inteligencji i rozumu. A wszystko to w czasach, kiedy astronomia mieszała się z astrologią, a alchemicy szukali kamienia filozoficznego. W niezwykłej epoce wielkich odkryć i rozkwitającego Renesansu, w naszej Europie bez granic. W filmie pojawiają się postaci historyczne, np. profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego czy znany z literatury Faust, którego astronom spotyka we Włoszech.
Mikołaj Kopernik był prawdziwym, renesansowym humanistą. Miał swój wkład w rozwój wielu dziedzin nauki.
- W filmie pokazujemy rewolucję, której uczony dokonał w astronomii oraz w... filozofii.
Prof. Mieczysław Markowski był jednym z konsultantów przy tej produkcji. Uważa on, że Kopernik to największy polski filozof. Warto pamiętać, że słynny Polak był religijny, a poprzez swoje badania odkrył prawdziwy ład boski. Dzięki pobożności został kanonikiem, lecz nigdy nie przyjął święceń kapłańskich. Na filmie widzimy jego spotkanie z papieżem, które najprawdopodobniej odbyło się w rzeczywistości.
- W pracy nad scenariuszem pomagał nam także dyrektor chorzowskiego Planetarium Śląskiego Jacek Szczepanik, który uczył nas, jak młodym widzom przekazać proces odkrywania teorii Kopernika. Natomiast dzięki historykowi prof. Krzysztofowi Stopce mogliśmy wiernie ukazać epokę Renesansu - tłumaczy reżyser.
Struktura filmu z pewnością wyróżnia ten obraz spośród dotychczasowych produkcji bielskiego Studia Filmów Rysunkowych. Nie jest to typowa bajka dla młodych widzów, której bohaterowie przeżywają same radosne chwile.
- Film jest z jednej strony realistyczną opowieścią o życiu Mikołaja Kopernika. Z drugiej zaś także oniryczną. Widać to w scenach, gdy bohater wędruje po niebie w poszukiwaniu ojca, którego stracił w wieku 10 lat. Przede wszystkim jednak w metaforycznej scenie końcowej.
Historia życia astronoma, która rozpoczyna się od jego dzieciństwa ma mocny wątek sensacyjny związany z osobą Paula van de Voldera. Jest też wątek melodramatyczny młodzieńczej miłości Mikołaja oraz – wreszcie - rys komediowy wynikający z właściwych filmowi animowanemu przerysowań postaci i charakterów. Ciekawostką jest fakt, że muzykę do filmu komponuje znany polski autor muzyki filmowej na stałe mieszkający i pracujący w Los Angeles, Abel Korzeniowski. Jest on twórcą ścieżki muzycznej m.in. do obrazu ,, Duże zwierze”. Najnowsza produkcja SFR składa się z 1200 postaci i 450 tys. rysunków wykonanych najnowszą techniką komputerową 2 D z elementami 3 D.
,,Gwiazda Kopernika” powinna być ukończona w kwietniu tego roku. Dystrybutorem obrazu jest Kino Świat Sp. z o.o., które uroczystą premierę w Toruniu i Warszawie zaplanowało na jesień. Przypadek sprawił, że data premiery filmu wpisze się w obchody Światowego Roku Astronomii, którym dzięki UNESCO stał się rok 2009.
Agnieszka Pollak-Olszowska

Twórcy filmu - Andrzej Orzechowski i Zdzisław Kudła
Artykuł wyświetlono 2403 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
patrycja
"Nie jest to typowa bajka dla młodych widzów, której bohaterowie przeżywają same radosne chwile."Ktos kto pisal ten tekst albo nie oglada bajek, albo ogladal tylko Reksia i tylko Bolka i Lolka.. Takie stwierdzenie to wstyd!! Jesli sie nie ma pojecia na jakis temat to prosze o tym nie pisac!!! A jesli o poziom chodzi, techniczny jak i przekaz emocjonalny, to prawdziwy poziom ma jedynie animacja japonska. Kto nie widzial chociaz Totora, nie powinien wypowiadac sie w taki sposob jak zostalo to przedstawione tutaj.

Klauzula informacyjna ›