Bielskie Błonia otoczyło 710 metrów płotu, na który miasto wydało ok. 170 tys zł.  W ten kosztowny sposób podjęto próbę ochrony terenów Błoni przed... dzikami.

Choć ogrodzenie nie podoba się wszystkim bielszczanom, to kierownictwo BBOSiR - który zarządza tym terenem - uważa, że była to najlepsza metoda ochrony przed nieproszonymi gośćmi. W zeszłym roku dziki wtargnęły na tereny rekreacyjne i rozkopały wszystko, co napotkały na swojej drodze, powodując straty w wysokości ok. 60 tys. zł .

Długi na 710 m płot ma posłużyć nie tylko, jako ochrona przed zwierzętami, ale także chuliganami. Niewykluczone, że w przyszłości w tym miejscu pojawi się ochrona fizyczna. Zimą bramki będą otwarte w godz. 7-20.
mad