Wczorajszy wieczór i dzisiejszy poranek przyniosły nam dość obfite opady śniegu. Mimo to, w SITA ZOM poinformowano nas, że wszystkie drogi są przejezdne i przygotowane na ewentualne kolejne opady.

Wczoraj popołudniu w ciągu kilkunastu minut drogi na terenie Bielska-Białej zrobiły się białe. Kierowcy, którzy w połowie grudnia nadal mieli letnie opony, stawali w poprzek drogi na rondach lub próbowali bezskutecznie wyjechać na mniejsze i większe wzniesienia. Śnieg padał całą noc, ale w spółce SITA zapewniono nas, że wszystkie ulice są przejezdne.

 - W nocy jeździło 16 samochodów - podkreśla Marek Zborowski, jeden z dyrektorów SITY. - Odśnieżały zasypane ulice i sypały je solą. Na chwilę obecną, wszystkie bielskie ulice są przejezdne. Na szczęście, spotykamy się z coraz większą wyrozumiałością bielszczan, którzy zdają sobie sprawę, że nie możeby być we wszystkich częściach miasta zaraz po tym, jak tylko pojawi się śnieg. Mamy pod nadzorem ok. tysiąc km dróg. Do jednych dotrzemy więc wcześniej, do innych - później.

Zborowski jest wdzięczny za telefony z informacjami wskazujacymi okolice, w których pomoc pługów jest najbardziej potrzebna. - Są miejsca, gdzie mieszkają osoby, które np. muszą jeździć regularnie na dializy. Tam docieramy w  pierwszej kolejności lub zaraz po ewentualnym telefonie. Dzwonią też czasem mieszkańcy tłumacząc, że rozumieją, iż mamy dużo pracy, ale żebyśmy nie zapomnieli o nich.

Zapytaliśmy dyrektora o drogę na Przegibek, która w przypadku większych opadów śniegu bywa punktem newralgicznym. Zapewnił nas, że również ta trasa jest przejezdna. Przy okazji Zborowski wytłumaczył, dlaczego niektóre drogi są białe nawet po odśnieżeniu. - W takich miejscach nie możemy używać soli ze względu na przepisy dotyczące ochrony środowiska. Ale to, że droga jest biała nie znaczy, że nas tam nie było.

Informacje o dobrej sytuacji śnieżno-drogowej potwierdził dyrektor MZD Wojciech Waluś. - Na szczęście, śnieg jest lekki i suchy. Dlatego nie stwarza większych problemów. Wszystkie główne drogi miasta są przejezdne.

mad