Dwóch pijanych kierowców zatrzymała w ten weekend bielska policja. Obaj mężczyźni mieli już na swoim koncie podobne wykroczenia, za które odebrano im prawo jazdy.

Do zdarzenia doszło w miniony weekend. 20-latek - bez wiedzy najbliższych - zabrał kluczyki daewoo tico należącego do swojej matki i pojechał na imprezę. Po biesiadzie, odwiózł kolegów do domów. W drodze powrotnej uderzył w krawężnik, uszkadzając błotnik i lampę. Samochód mamusi porzucił na parkingu przed blokiem.

Powiadomieni o zdarzeniu policjanci komisariatu II zatrzymali sprawcę. Badanie alkomatem dało wynik przeszło dwóch promili alkoholu. Pobrano mu też krew do analizy. Mężczyzna odpowie za krótkotrwałe użycie pojazdu i kierowanie nim w stanie nietrzeźwości. Za przestępstwa te grozi mu osiem lat więzienia. Ponieważ w przeszłości był już karany za jazdę „na podwójnym gazie”, dodatkowo odpowie za złamanie sądowego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Również drugą wpadkę "na podwójnym gazie" zaliczył inny, 44-letni kierowca. W niedzielę wieczorem na bielskiej ul. Michałowicza zatrzymali go policjanci komisariatu II. Badanie alkomatem wykazało, że miał we krwi aż 3,2 promila alkoholu! W czasie kontroli okazało się, że zatrzymany nie posiadał prawa jazdy – sąd zatrzymał mu je bowiem za wcześniejsze kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i zakazał prowadzenia pojazdów mechanicznych.

mad