Siatkarki BKS Aluprof ograły Gedanię Żukowo. Zwycięstwo na Pomorzu jest tym cenniejsze, że zostało odniesione bez pomocy Anny Barańskiej i trenera Igora Prielożnego.
 
Bialanki przyjechały do Żukowa w mocno okrojonym składzie. W meczu z Gedanią zabrakło Anny Barańskiej, Doroty Świeniewicz, Bereniki Okuniewskiej, Marioli Wójtowicz, a także trenera Igora Prielożnego. Siatkarki BKS poprowadził w tym spotkaniu asystent Słowaka, Mariusz Wiktorowicz.
 
Przebieg pierwszej partii mógł sugerować, że osłabiony Aluprof wcale nie musi wywieźć z Pomorza kompletu punktów. W premierowym secie siatkarki BKS pokonały wprawdzie młode zawodniczki z Żukowa, lecz wygrana przyszła w bólach (25:23).
 
Drugi set, to absolutna dominacja wicemistrzyń Polski. Zwycięstwo do trzynastu punktów ukazało różnicę, jaka dzieli obie drużyny w tabeli Plus Ligi kobiet. Kolejna odsłona tego meczu również należała do BKS. Przyjezdne dawały nadzieję Gedanii tylko do stanu 16:12, kiedy miejscowe mogły mieć jeszcze nadzieję na zniwelowanie strat. Podopieczne trenera Wiktorowicza spokojnie jednak dowiozły prowadzenie do końca (25:17).
 
Najlepszą zawodniczka meczu została wybrana Helena Horka. Po tym zwycięstwie bialanki utrzymały fotel liderek Plus Ligi kobiet. W najbliższy czwartek siatkarki Aluprofu wyjadą do Turcji, gdzie w ramach rozgrywek Ligi Mistrzyń podejmą Fenerbahce Stambuł.
 
                                                         Gedania Żukowo - BKS Aluprof Bielsko-Biała 0:3 (23:25, 13:25, 17:25)

Aluprof: Dziękiewicz, Ciaszkiewicz, Horka , Skorupa, Studzienna, Bamber, Sawicka (libero) oraz Waligóra i Kaczmar.
 
pH