Futsalowcy Rekordu nie dali wczoraj szans Kupczykowi Darkomp Kraków. Podopieczni Marcina Biskupa rozstrzygnęli ten pojedynek w drugiej części gry, kiedy w pięć minut zdobyli trzy gole.
 
Piłkarze Rekordu od początku tego spotkania posiadali inicjatywę. Dosyć szybko zdołali udokumentować przewagę zdobyczą bramkową. W 6. minucie Łukasz Mentel w sytuacji „sam na sam” nie dał szans golkiperowi Kupczyka. Zawodnicy trenera Biskupa nie spoczęli na laurach i dążyli do strzelenia kolejnych goli. Sztuka ta udała się w 14. minucie, kiedy Radek Polasek skutecznie egzekwował rzut wolny. Krakowianie w końcówce pierwszej odsłony uzyskali przewagę, lecz nie potrafili jej zamienić na bramkę.
 
Po wznowieniu gry, bielszczanie znowu kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, lecz to piłkarze Kupczyka zdobyli gola kontaktowego. W siódmej minucie drugiej połowy Tomasz Leśniak pokonał Krystiana Brzenka. Miejscowi ruszyli do jeszcze żwawszych ataków, ale jeszcze groźniejsze były kontry Rekordu. Jedna z nich zakończyła się trzecią bramką dla gości. W 32. minucie na listę strzelców wpisał się Andrzej Szymański.
 
Rozpędzeni bielszczanie szybko dołożyli dwa trafienia autorstwa Piotra Pawełka i Pawła Machury. W tym momencie wiadomo było, że ekipa z Cygańskiego Lasu zgarnie w tym meczu pełną pulę. W ostatniej minucie drugiego gola dla krakowian dołożył Leśniak i ustalił wynik tej potyczki.
 
Obecnie Rekord zajmuje piąte miejsce w ekstraklasie. Za tydzień do stolicy Podbeskidzia przyjedzie lider rozgrywek, a zarazem mistrz Polski - Hurtap Łęczyca.
 
                                                                      Kupczyk Darkomp Kraków - Rekord Bielsko-Biała 2:5 (0:2)

Bramki: 0:1 Mentel (6 min.), 0:2 Polasek (14 min., z rzutu wolnego), 1:2 Leśniak (27 min.), 1:3 Szymański (32 min.), 1:4 Pawełek (34 min.), 1:5 Machura (36 min.), 2:5 Leśniak (40 min.).

Rekord: Brzenk - Szymura, Łysoń, Budniak, Pawełek; Machura, Mentel, Polasek, Szymański; Dura, Sierota.
 
pH