Tego piątku 13-go nigdy zapewne nie zapomni maszynista pewnego pociągu towarowego. Przejeżdżając przed północą przez Bielsko-Białą, nagle w okolicach Teatru Polskiego zauważył leżącego mężczyznę z głową na torach. Zauważył zbyt późno. Pociągu nie udało się wyhamować. Policja zakwalifikowała ten czyn - jak się potem okazało 47-letniego bielszczanina – jako akt samobójstwa. Dlaczego doszło do tragedii – być może ustali prowadzone przez funkcjonariuszy śledztwo.