Kilka lat temu ówczesna Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej Złote Łany w Bielsku-Białej uznała, że trzeba zmienić przychodnię zdrowia gospodarującą w spółdzielczych pomieszczeniach w centrum osiedla. Z perspektywy czasu widać, że zmiana ta nie była najlepszym posunięciem.

W tak zwanych „żółtych pawilonach”, czyli kompleksie budynków należących do SM Złote Łany, oprócz spółdzielczej administracji, sklepów, banków, poczty czy biblioteki jest także miejsce dla ośrodka zdrowia. Kiedyś zajmowała go jedna z bielskich przychodni rejonowych. Choć opinie o pracujących tam lekarzach były różne, pacjentów przychodziło sporo, bo była to jedyna przychodnia na tym dużym osiedlu.

Kres rejonizacji oraz prywatyzacja placówek podstawowej opieki zdrowotnej w Bielsku-Białej przyniosły zmiany także na Złotych Łanach. Decyzją ówczesnej Rady Nadzorczej SM Złote Łany miejsce dawnej przychodni zajęła placówka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Gospodarzyła w spółdzielczym budynku do końca listopada ubiegłego roku. W grudniu wyprowadziła się z osiedlowego pawilonu i powędrowała na Leszczyny, na drugie piętro budynku innej przychodni zdrowia, euroMediki. Nie oznacza to, że centrum Złotych Łanów zostało tym samym pozbawione przychodni zdrowia. Służące na ten cel pomieszczenia wynajęła od spółdzielni leszczyńska euroMedica, która postanowiła otworzyć na tym osiedlu swoją nową placówkę. Tyle że medyczna roszada dla części pacjentów stanowi spory kłopot. Bo pacjent, który był zadowolony z opieki lekarza z przychodni MSWiA, leczył się u niego od lat i chciałby nadal być pod jego opieką, ma do niego dużo dalej. Dla osób starszych, nieposiadających samochodu, to nie lada problem.

Dlaczego więc na Złotych Łanach kolejny raz zmienia się gospodarz miejscowej przychodni? Grażyna Nalepa, obecna szefowa Rady Nadzorczej SM Złote Łany wyjaśnia, że przychodnia MSWiA sama zrezygnowała z wynajmowania pomieszczeń na tym osiedlu. A spółdzielcze władze, nie chcąc zostawiać swoich lokatorów bez placówki podstawowej opieki zdrowotnej, postanowiły znaleźć innego chętnego na to miejsce. I sztuka ta się udała. Zdaniem Grażyny Nalepy ta zmiana wyjdzie mieszkańcom jedynie na dobre. Przede wszystkim dlatego, że na przychodnię MSWiA były skargi pacjentów, którzy mieli zastrzeżenia do sposobu, w jaki byli tam traktowani. W efekcie - zdaniem Grażyny Nalepy - spora część mieszkańców Złotych Łanów wybrała opiekę lekarską w innych przychodniach. A w placówce MSWiA zostali przede wszystkim ci mieszkańcy osiedla, dla których ważne było kryterium odległości - mieli tam po prostu blisko. I właśnie mając na uwadze dobro tych mieszkańców, spółdzielnia - jak tłumaczy szefowa jej rady nadzorczej - kontynuowała współpracę z przychodnią MSWiA.

Współpraca ta - jak wynika z rozmowy z Grażyną Nalepą - była wyjątkowo trudna, bo przychodnia miała problemy z regularnym płaceniem czynszu za dzierżawę, a jej zaległości biły po kieszeni wszystkich mieszkańców osiedla, gdyż  z tego powodu wpływy do spółdzielczej kasy były mniejsze.

Teraz sytuacja pacjentów ze Złotych Łanów ma ulec poprawie, bo  euro Medica - jak informuje Grażyna Nalepa - nie tylko zorganizuje na osiedlu nową przychodnię podstawowej opieki zdrowotnej, ale chce też przywrócić, po koniecznym remoncie pomieszczeń, specjalistyczne gabinety medyczne. Były takie dawniej w przychodni na Złotych Łanach, ale z czasem znikły, co wielu pacjentów odczuło dość boleśnie. Czas pokaże, czy kolejna medyczna roszada na Złotych Łanach wyjdzie mieszkańcom osiedla na dobre...

 (hos)