Ogromny pożar w Międzyrzeczu!
Jeszcze przed świtem pożar zauważył stróż posesji. Mimo natychmiastowej akcji gaśniczej, spłonęło ponad 20 tys. kurcząt. Doszczętnie spalone są zabudowania fermy. Z żywiołem walczyło prawie 80 strażaków.
O pożarze w Międzyrzeczu bielscy strażacy dowiedzieli się w sobotę tuż przed godz.5 rano. Oprócz sześciu zastępów PSP, do akcji wysłano 13 zastępów Ochotniczych Straży Pożarnych z gminy Jasienica i miasta Bielsko-Biała. Po przyjeździe na miejsce strażacy stwierdzili, ze pali się kotłownia i dach budynku fermy drobiowej.
Przy użyciu piany ratownicy przystąpili do schładzania zbiornika z olejem opałowym o pojemności 2 tys. litrów. Za pomocą wody natomiast gaszono palący się dach obiektu. Po zagaszeniu ognia, przystąpiono do rozbiórki części konstrukcji. Podczas działań jeden ze strażaków doznał oparzenia dłoni.
Mimo szybkiej akcji gaśniczej, całkowitemu spaleniu uległ kurnik o powierzchni 1350 m kw. oraz ponad 20 tys. piskląt. Przyczyny pożaru ustalają policjanci z Jasienicy wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa.
O pożarze w Międzyrzeczu bielscy strażacy dowiedzieli się w sobotę tuż przed godz.5 rano. Oprócz sześciu zastępów PSP, do akcji wysłano 13 zastępów Ochotniczych Straży Pożarnych z gminy Jasienica i miasta Bielsko-Biała. Po przyjeździe na miejsce strażacy stwierdzili, ze pali się kotłownia i dach budynku fermy drobiowej.
Przy użyciu piany ratownicy przystąpili do schładzania zbiornika z olejem opałowym o pojemności 2 tys. litrów. Za pomocą wody natomiast gaszono palący się dach obiektu. Po zagaszeniu ognia, przystąpiono do rozbiórki części konstrukcji. Podczas działań jeden ze strażaków doznał oparzenia dłoni.
Mimo szybkiej akcji gaśniczej, całkowitemu spaleniu uległ kurnik o powierzchni 1350 m kw. oraz ponad 20 tys. piskląt. Przyczyny pożaru ustalają policjanci z Jasienicy wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa.
mad
Artykuł wyświetlono 1600 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›