Sąsiedzka straż ogniowa
Wczoraj wieczorem paliło się mieszkanie w Czechowicach-Dziedzicach. Dzięki szybkiej akcji bielskich strażaków pożar nie przeniósł się na sąsiednie mieszkania.
Ogień pojawił się wczoraj ok. godz.19.30 na czwartym piętrze budynku przy ul. Topolowej w Czechowicach-Dziedzicach. Paliło się mieszkanie na czwartym piętrze. Najpierw lokatorzy sąsiednich mieszkań próbowali ugasić pożar, lecz ich działania były nieskuteczne.
Po przybyciu na miejsce, strażacy przystąpili do gaszenia palącego się wyposażenia kuchni. Z mieszkania wyniesiono rozszczelnioną butlę gazową oraz zakręcono dopływ wody do przepalonej instalacji wodociągowej. Równocześnie oddymiali lokal i korytarz na czwartym piętrze oraz schładzali nagrzane ściany. Akcja ratowniczo-gaśnicza trwała w sumie dwie godziny. Bało w niej udział 16 strażaków.
Straty oszacowano na ok. 15 tys. zł. Spaliło się wyposażenie kuchni, w tym meble kuchenne i kuchenka gazowa. Uszkodzeniu uległy instalacja elektryczna, wodociągowa i kanalizacyjn. Do pożaru doszło najprawdopodobniej na skutek rozszczelnienia instalacji gazowej, lecz szczegółowe okoliczności tego zdarzenia ustalą czechowiccy policjanci. Na szczęście, nikt nie ucierpiał.
Ogień pojawił się wczoraj ok. godz.19.30 na czwartym piętrze budynku przy ul. Topolowej w Czechowicach-Dziedzicach. Paliło się mieszkanie na czwartym piętrze. Najpierw lokatorzy sąsiednich mieszkań próbowali ugasić pożar, lecz ich działania były nieskuteczne.
Po przybyciu na miejsce, strażacy przystąpili do gaszenia palącego się wyposażenia kuchni. Z mieszkania wyniesiono rozszczelnioną butlę gazową oraz zakręcono dopływ wody do przepalonej instalacji wodociągowej. Równocześnie oddymiali lokal i korytarz na czwartym piętrze oraz schładzali nagrzane ściany. Akcja ratowniczo-gaśnicza trwała w sumie dwie godziny. Bało w niej udział 16 strażaków.
Straty oszacowano na ok. 15 tys. zł. Spaliło się wyposażenie kuchni, w tym meble kuchenne i kuchenka gazowa. Uszkodzeniu uległy instalacja elektryczna, wodociągowa i kanalizacyjn. Do pożaru doszło najprawdopodobniej na skutek rozszczelnienia instalacji gazowej, lecz szczegółowe okoliczności tego zdarzenia ustalą czechowiccy policjanci. Na szczęście, nikt nie ucierpiał.
mad
Artykuł wyświetlono 722 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›