Siatkarze BBTS Bielsko-Biała drugi raz z rzędu przegrali na wyjeździe. Tym razem pogromcą podopiecznych Przemysława Michalczyka okazał się Energetyk Jaworzno.
Od pierwszych minut tego spotkania gospodarze narzucili swój styl gry, co przyniosło im szybkie prowadzenie 9:4. Wtedy drugi czas wykorzystał trener bielszczan. Jego uwagi nie zmieniły jednak obrazu meczu. Jaworznianie konsekwentnie utrzymywali bezpieczny dystans i tylko w końcówce seta pozwolili gościom odrobić część strat. Ostatecznie, pierwsza partia zakończyła się wygraną Energetyka 25:22.
Druga odsłona miała podobny scenariusz. Z tą różnicą, że BBTS zdołał „dopaść” rywali w połowie seta (17:17). Ale przyjezdni szybko „wystrzelali się” i znów przyszło zaznać im goryczy porażki do 22. punktów. W kolejnej partii, to zawodnicy trenera Michalczyka zdominowali boiskowe wydarzenia. Od początku osiągnęli kilkupunktową przewagę, by ostatecznie zmniejszyć dystans do przeciwnika.
W czwartej części tej potyczki tylko na starcie bielszczanie dorównywali Energetyce. Później miejscowi „odjechali” i nie pozwolili się już doścignąć. To był najsłabszy set w wykonaniu siatkarzy BBTS. Jak widać, porażka z Pronarem Hajnówka nie była przypadkowa. Zawodnicy ze stolicy Podbeskidzia zdecydowanie lepiej czują się przed własną publicznością.
W sobotę podopieczni Michalczyka powrócą na „własne śmieci”, gdzie przyjdzie im zmierzyć się z beniaminkiem 1. ligi, Ślepskiem Suwałki. Początek meczu – godz.17.
                                                     MCKiS Energetyk Jaworzno – BBTS Bielsko-Biała 3:1 (25:22, 25:22, 22:25, 25:17)

BBTS: Dekker, Jajszczak, Walendzik, Kałasz, Surma, Warda, Czauderna (l) oraz Gutkowski, Kwasowski.
                                                                                                        pH