Wydawało się, że siatkarki BKS Aluprof będą miały ciężką przeprawę z MKS Dąbrowa Górnicza. Pogromczynie Muszynianki i liderki Plus Ligi były jednak tylko tłem dla doskonale grających bialanek.
Mecz zapowiadał się szlagierowo, bowiem na parkiecie w Bielsku-Białej spotkały się dwie drużyny ze ścisłej krajowej czołówki, które wystąpią w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Ze swoimi zawodniczkami do hali przy Rychlińskiego licznie przybyli kibice MKS, którzy - poza głośnym dopingiem - wyróżniali się… maseczkami przeciwgrypowymi.
Dzisiejsze spotkanie miało być także podróżą sentymentalną dla Katarzyny Gajgał. Niestety, podczas rozgrzewki środkowa reprezentacji Polski doznała kontuzji kostki i nie mogła zagrać przeciwko swoim niedawnym koleżankom klubowym. W obozie gospodyń zabrakło trenera Igora Prielożnego (choroba) oraz Agaty Sawickiej. Zastąpiła ją Mariola Wojtowicz.
Początek meczu był wyrównany, ale ze wskazaniem na podopieczne Mariusza Wiktorowicza, który zastępował dziś Prielożnego. Na pierwszą przerwę techniczną bialanki schodziły, prowadząc 8:5. Zawodniczki BKS nie tylko doskonale broniły, lecz także nie myliły się w ataku, co dało efekt w postaci podwyższenia prowadzenia na 16:11. W końcowym fragmencie premierowego seta szalała na zagrywce Karolina Ciaszkiewicz i przy stanie 22:14 było już pewne, kto będzie lepszy w tej partii. Później dobra gra w bloku sprawiła, że miejscowe pewnie zwyciężyły 25:14.
Druga odsłona tej potyczki rozpoczęła się podobnie, jak pierwsza. Początkowe zagrania tego seta były walką punkt za punkt, ale dzięki dobrej na zagrywce Jolanty Studziennej wynik na tablicy świetlnej wskazywał 8:5 dla BKS. W kolejnych fragmentach gospodynie utrzymywały bezpieczny dystans i na drugą przerwę techniczną schodziły z prowadzeniem 16:12. W obronie dwoiła się i troiła Wojtowicz, a jej koleżanki nie myliły się w ataku, dzięki czemu zespół Aluprof doprowadził do stanu 22:14. Przy tym właśnie wyniku bialanki wygrały fenomenalną wymianę, udowadniając, że nawet przy tak komfortowym wyniku nie mają zamiaru odpuszczać. Później asem serwisowym popisała się Anna Barańska, a dzieła dopełniła Helena Horka.
Trzecia część spotkania przebiegała analogicznie. Pierwsze fragmenty gry były zacięte, ale ze wskazaniem na Aluprof. Po pierwszej przerwie technicznej, miejscowe znowu podkręciły tempo i na drugą schodziły przy stanie 16:10. Wtedy w polu zagrywki stanęła Barańska. Serwis kapitan bialskiej ekipy przyniósł drużynie aż siedem punktów, z czego pięć było bezpośrednią zasługą naszej atakującej! To był absolutny nokaut dla siatkarek z Dąbrowy Górniczej. Ostatecznie, set zakończył się druzgocącym zwycięstwem Aluprofu 25:11.
Tak szybkiej i gładkiej porażki liderek nie spodziewał się w stolicy Podbeskidzia chyba nikt. Po dzisiejszym meczu, MKS spadł z pierwszego miejsca tabeli Plus Ligi Kobiet na rzecz bialanek. MVP spotkania wybrano wszechobecną Mariolę Wojtowicz.
                                           Aluprof Bielsko-Biała – Enion Energia MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:14, 25:15, 25:11)

BKS Aluprof: Ciaszkiewicz, Skorupa, Horka, Studzienna, Dziękiewicz, Barańska, Wojtowicz (l) oraz Kaczmar.
                                                                                            pH