Podczas dzisiejszej sesji bielskiej Rady Miejskiej padło wiele ostrych słów, choć nie zawsze przy okazji merytorycznej dyskusji. Bielszczan zapewne bardziej zainteresuje to, że od Nowego Roku znów wzrosną koszty utrzymania ich rodzin.

Szykują się podwyżki. Oczywiście, nie płac, ale opłat. Od przyszłego roku będziemy płacić wyższy podatek od nieruchomości. Wzrosną także opłaty za wodę i odprowadzanie ścieków. Od stycznia podatki oraz różne inne opłaty będzie można uiszczać za pomocą karty płatniczej.  M.in. o tych problemach szczegółowo napiszemy jutro.

Przed południem, w artykule zapowiadajacym sesję wyrażaliśmy obawę, że obrady mogą zdominować przepychanki słowne między prezydentem Jackiem Krywultem i parlamentarzystami, którzy niekiedy nadużywaja swojego prawa do zabierania głosu w sprawach publicznych. Na szczęście, dzisiejsza sesja przebiegała sprawnie, gdyż na sali nie pojawił się żaden z bielskich parlamentarzystów. Nieobecność posłów "zrekompensowali" natomiast niektórzy radni swoimi długimi wywodami i osobistymi sprzeczkami.

Na temat poselskiej aktywności na sesjach wypowiedział się przewodniczący Rady Miejskiej Jarosław Klimaszewski.

- Ponieważ doszliśmy do punktu piątego, dotyczącego wystąpień gości, który ostatnio stał się powodem polemiki kilku radnych na temat zasadności umieszczania go w tym miejscu, chciałbym zabrać głos w tej sprawie - wyjaśniał przewodniczacy. - Prezydium debatowało nad tym tematem, ale postanowiliśmy, że utrzymamy obowiązujące rozwiązanie. Zgodnie z prawem, parlamentarzyści i tak mogli i mogą zabierać głos w dowolnym punkcie obrad, a my nie możemy i nie powinniśmy ich tego prawa pozbawiać.

mad