Dziś odbędzie się walne zebranie działaczy klubu TS Podbeskidzie, na którym zostaną wybrane nowe władze. Zapadnie też decyzja w sprawie ewentualnej dalszej współpracy z trenerem Marcinem Broszem.
Podczas dzisiejszego zebrania stanowisko prezesa klubu opuści Jerzy Wolas. To człowiek, który wyprowadził klub z ogromnych tarapatów finansowych. Za jego kadencji „Górale” dwukrotnie mocno dobijali się do bram ekstraklasy. Prezes odważnie postawił na młodego trenera Brosza, który rewanżował się dobrymi wynikami drużyny. Wolas umiał też sprawnie współpracować z władzami miasta, co zapewniało klubowi płynność finansową.
Za jego kadencji powstała baza treningowa w Dankowicach. Dzięki temu pierwszoligowcy mają gdzie przygotowywać się do kolejnych meczów na zapleczu ekstraklasy. Prezes Wolas już przed sezonem był bliski opuszczenia klubu, ale wraz z Broszem dali się „ubłagać” i pozostali na stanowiskach. Tym razem szef Podbeskidzia definitywnie zwolni stanowisko. Tłumaczy się nadmiarem obowiązków zawodowych i rodzinnych.
Wśród głównych pretendentów do zastąpienia go w fotelu prezesa jest Janusz Okrzesik. Bielski radny i członek Rady Patronackiej Podbeskidzia ma już obecnie wiele do powiedzenia w sprawach zespołu. Śledząc jego blog na naszym portalu, już dwa dni przed oficjalnym komunikatem zarządu można było dowiedzieć się o urlopowaniu trenera Brosza. W rozmowie z nami Okrzesik nie wykluczył, że będzie kandydował. Podkreślił, że ostateczną decyzję podejmie dziś po godz.17.00.
Innym poważnym kandydatem jest dotychczasowy dyrektor klubu Władysław Szypuła. W kuluarach mówi się też o „czarnym koniu” tego wyścigu, którym miałby być dotychczasowy członek zarządu Jarosław Rozmus.
                                                                                        pH