Straż pompuje, GOPR ostrzega
Silne opady deszczu, śniegu i deszczu ze śniegiem, które dawały się we znaki mieszkańcom naszego regionu przez dwa ostatnie dni sprawiły, że strażacy znowu byli wielokrotnie wzywani do zalanych piwnic i powalonych drzew.
W ostatnich dniach na terenie Bielska-Białej oraz powiatu bielskiego straż pożarna interweniowała 33 razy. Strażacy usuwali powalone konary drzew, pompowali wodę z zalanych budynków, rozlewisk i studni oraz udrażniali przepusty lokalnych potoków.
- W Święto Niepodległości strażacy usuwali wodę z zalanych piwnic przy ulicach: Agrestowej, Czelandniczej, Kwietnej, Palmowej, Łagodnej, Pod Grodziskiem - poinformowała nas rzeczniczka bielskiej straży pożarnej Patrycja Pokrzywa. - Dzisiaj rano zostali wezwani na interwencję w Straconce, gdzie musieli usuwać drzewo powalone na ul. Górskiej.
Więcej roboty niż zwykle straż pożarna miała także w sąsiednich gminach. Z ulic Salmopolskiej i Wiślańskiej w Szczyrku trzeba było usuwać powalone drzewa. W Jaworzu udrożnienia wymagały przepusty na Cisowej i Zdrojowej. W Czechowicach-Dziedzicach i Jasienicy zaś konieczne było wypompowywanie wody z zalanych piwnic.
Ratownicy Beskidzkiej Grupy GOPR ostrzegają, że warunki w górach są trudne. W wielu partiach leży śnieg.
mad
W ostatnich dniach na terenie Bielska-Białej oraz powiatu bielskiego straż pożarna interweniowała 33 razy. Strażacy usuwali powalone konary drzew, pompowali wodę z zalanych budynków, rozlewisk i studni oraz udrażniali przepusty lokalnych potoków.
- W Święto Niepodległości strażacy usuwali wodę z zalanych piwnic przy ulicach: Agrestowej, Czelandniczej, Kwietnej, Palmowej, Łagodnej, Pod Grodziskiem - poinformowała nas rzeczniczka bielskiej straży pożarnej Patrycja Pokrzywa. - Dzisiaj rano zostali wezwani na interwencję w Straconce, gdzie musieli usuwać drzewo powalone na ul. Górskiej.
Więcej roboty niż zwykle straż pożarna miała także w sąsiednich gminach. Z ulic Salmopolskiej i Wiślańskiej w Szczyrku trzeba było usuwać powalone drzewa. W Jaworzu udrożnienia wymagały przepusty na Cisowej i Zdrojowej. W Czechowicach-Dziedzicach i Jasienicy zaś konieczne było wypompowywanie wody z zalanych piwnic.
Ratownicy Beskidzkiej Grupy GOPR ostrzegają, że warunki w górach są trudne. W wielu partiach leży śnieg.
mad
Artykuł wyświetlono 768 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›