Po dobrym meczu, piłkarze Podbeskidzia pokonali w Kluczborku miejscowy MKS. Dzięki tym trzem punktom „Górale” będą mieli spokojniejszą zimę.
 
Piłkarze z Kluczborka i Bielska-Białej zmierzyli się dziś w fatalnych warunkach atmosferycznych. Trener Tomasz Świderski przyjął ofensywną taktykę, co było widać już od pierwszych minut meczu.
 
Pierwsze dwa kwadranse przyniosły wiele sytuacji bramkowych dla „Górali”. Okazje do pokonania Krzysztofa Stodoły mieli Bartłomiej Konieczny, Damian Świerblewski i Sylwester Patejuk. Piłkarzom Podbeskidzia brak było jednak precyzji. Gospodarze spokojnie czekali aż rywal nieco opadnie z sił. Stało się tak około 30. minuty. Wtedy zawodnicy z Kluczborka przejęli inicjatywę.
 
Na wymierne skutki tej przewagi licznie zgromadzona publiczność nie musiała czekać zbyt długo. W 37. minucie podopieczni Grzegorza Kowalskiego przeprowadzili kontratak, który zakończył się golem autorstwa Rafała Niziołka. Gospodarze zdobyli prowadzenie i postanowili bronić korzystnego wyniku. Bielszczanie długo nie umieli znaleźć metody na zdemontowanie szczelnej defensywy MKS. Pierwsza odsłona tej potyczki zakończyła się więc niekorzystnym rezultatem dla gości.
 
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. „Górale” atakowali, ale brak im było precyzji i szczęścia. W 58. minucie zmęczonego Piotra Malinowskiego zmienił Piotr Bagnicki. Okazało się, że Świderski miał trenerskiego „nosa”, bo dziesięć minut później właśnie ten zawodnik doprowadził do wyrównania. Rosły napastnik Podbeskidzia wygrał pojedynek z Pawłem Odrzywolskim i z ostrego kąta pokonał golkipera MKS.
 
W kolejnych minutach „Górale” nie zwalniali tempa. Ruszyli na przeciwnika z jeszcze większym impetem. Na kwadrans przed końcem spotkania bielszczanie wyszli na prowadzenie. Korner egzekwowany przez Świerblewskiego strzałem głową zamienił na gola Konieczny. Zawodnicy Podbeskidzia rozstrzygnęli losy tego meczu w 85. minucie, gdy Piotr Rocki pokonał Stodołę bezpośrednio z rzutu rożnego. Podopieczni trenera Świderskiego bez większych problemów dowieźli korzystny wynik do ostatniego gwizdka arbitra.
 
Te trzy „oczka” zapewniają „Góralom” spokojniejszą zimę. Dzięki dzisiejszej wygranej udało się wyprzedzić drużynę z Kluczborka i wskoczyć na trzynastą pozycję w tabeli Unibet 1.ligi.
 
                                                     MKS Kluczbork - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-3 (1-0)
1-0 - Niziołek, 37 min.
1-1 - Bagnicki, 69 min.
1-2 - Konieczny, 75 min.
1-3 - Rocki, 85 min.

MKS:  Stodoła - Odrzywolski, Jagieniak, Orłowicz, Adamczyk, Mickiewicz, Niziołek (84. Szczepaniak), Kozimierowicz, Nowacki (81. Sobotta), Sobota, Półchłopek (73. Tuszyński).
Trener Grzegorz Kowalski.

Podbeskidzie:  Linka - Cienciała, Konieczny, Ganowicz, Osiński, Świerblewski (78. Chmiel), Matawu, Jarosz, Malinowski (58. Bagnicki), Rocki (90. Białek), Patejuk.
Trener: Tomasz Świderski.

Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Widzów:
2 000.
 
pH