Mimo, że pogoda nie okazała się dziś łaskawa, to dzień otwarty w koszarach bielskich komandosów cieszył się dużym zainteresowaniem wśród cywili. Najbardziej zainteresowani wojskiem byli najmłodsi bielszczanie. 

Koszary przy ul.Bardowskiego zostały dziś otwarte z okazji 50-lecia stacjonowania 18. batalionu desantowo-szturmowego na terenie Bielska-Białej. Mimo paskudnej pogody, teren jednostki odwiedziło mnóstwo dzieci i młodzieży. W większości były to wycieczki zorganizowane przez szkoły i przedszkola.

Zwiedzający mieli do dyspozycji całe koszary. Na placu wystawiono różnego typu broń, która znajduje się na wyposażeniu 18.bdsz. Były więc karabinki szturmowe i karabiny maszynowe oraz artyleria, w tym przeciwlotnicza. Wystawiono również różnego typu pojazdy, głównie hummery. Obok stały radiowozy policyjne oraz auto terenowe Grupy Beskidzkiej GOPR.

Każdy karabin można było wziąć do ręki i wycelować. Pomiędzy gośćmi przechadzali się komandosi w wyposażeniu bojowym. Otworem stał budynek, w kórym swoje królestwo ma grupa rekonstrukcji historycznej. W tym miejscu można było poznać historię jednostki, obejrzeć stare zdjęcia i zadumać chwilę nad poległymi komandosami. Z ostatniej misji ISAF w Afganistanie nie wrócił jeden z nich.

mad