Zemsta porzuconego amanta
Pewien porzucony bielszczanin nie mógł się pogodzić z utratą ukochanej. W desperacji groził swojej byłej narzeczonej pozbawieniem życia, a gdy się rozmyślił - ukradł jej telefon komórkowy.
Policjanci komisariatu III zatrzymali wczoraj 46-letniego bielszczanina. Mężczyzna stał się wyjątkowo agresywny po rozstaniu ze swoją o dwa lata młodszą narzeczoną. Nękał ją telefonami o każdej porze dnia i nocy. Groził jej wtedy zabiciem. Podczas jednej z wizyt skradł należący do kobiety telefon komórkowy o wartości 500 zł i wyrzucił jej rower z mieszkania.
Poszkodowana w obawie przed spełnieniem gróźb byłego konkubenta zdecydowała się powiadomić policję o nachalnym amancie. Wczoraj w trakcie interwencji policjanci zatrzymali 46-letniego awanturnika. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik blisko 2 promili alkoholu. Przewieziono go do policyjnego aresztu. Teraz za kradzież cudzego mienia i groźby może spędzić w więzieniu pięć lat.
Policjanci komisariatu III zatrzymali wczoraj 46-letniego bielszczanina. Mężczyzna stał się wyjątkowo agresywny po rozstaniu ze swoją o dwa lata młodszą narzeczoną. Nękał ją telefonami o każdej porze dnia i nocy. Groził jej wtedy zabiciem. Podczas jednej z wizyt skradł należący do kobiety telefon komórkowy o wartości 500 zł i wyrzucił jej rower z mieszkania.
Poszkodowana w obawie przed spełnieniem gróźb byłego konkubenta zdecydowała się powiadomić policję o nachalnym amancie. Wczoraj w trakcie interwencji policjanci zatrzymali 46-letniego awanturnika. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik blisko 2 promili alkoholu. Przewieziono go do policyjnego aresztu. Teraz za kradzież cudzego mienia i groźby może spędzić w więzieniu pięć lat.
mad
Artykuł wyświetlono 763 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›