Mają kompleks Muszynianki
Po wyrównanym meczu, bialanki uległy mistrzyniom Polski, Muszyniance Muszyna. Podopieczne Igora Prielożnego mogły z trudnego terenu wywieźć jeden punkt, ale zabrakło im szczęścia.
Trener Igor Prielożny miał przed tym spotkaniem spore kłopoty kadrowe. Zagrać nie mogła Karolina Ciaszkiewicz, a Kasia Skorupa i Anna Barańska nie były w pełnej dyspozycji. Pełen dramaturgii pierwszy set należał jednak do przyjezdnych. Zawodniczki Bogdana Serwińskiego miały setbola, lecz za sprawą Natalii Bamber bialanki wyrównały stan gry na 24:24. Kolejne dwa „oczka” zdobyły „Stalówki”.
Druga odsłona tego szlagierowego spotkania zaczęła się korzystnie dla bialanek. Aluprof prowadził 16:13, lecz roszady trenera Serwińskiego wniosły na parkiet spore ożywienie. Wprowadzone na boisko Agnieszka Śrutowska i Marta Solipiwko zmieniły obraz gry. Mistrzynie Polski szybko otrząsnęły się z przewagi „Stalówek” i wygrały w tej odsłonie do 20.
W kolejnej partii szala zwycięstwa wielokrotnie się wahała. Gospodynie prowadziły 12:6, by po chwili remisować 12:12. Do końca tej odsłony toczyła się zacięta walka, lecz i w trzecim secie lepsze były siatkarki z Muszyny, tryumfując do 23.
Najwięcej emocji kibicom przysporzył set czwarty. Jak się okazało - ostatni. Bialanki od pierwszych piłek tej partii były lepsze, co dało efekt w postaci prowadzenia 11:6. Niestety, podopieczne trenera Prielożnego zanotowały kolejny przestój w grze i Muszyna doprowadziła do stanu 13:13. W końcówce seta gospodynie miały trzy piłki meczowe i zachowały więcej zimnej krwi. Aluprofowi nie udało się odwrócić losów spotkania. W czwartej odsłonie bialskie siatkarki uległy mistrzyniom kraju 25:27.
Szkoda straconych punktów przez ekipę Igora Prielożnego. Mecz ten spełnił jednak oczekiwania kibiców i był niezwykle emocjonującym widowiskiem. Bialankom nie wypada nic innego, jak zakasać rękawy i w przyszłym tygodniu rozprawić się z Organiką Łódź.
Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna - Aluprof Bielsko-Biała 3:1 (24:26, 25:20, 25:23, 27:25)
Muszynianka: Izabela Bełcik, Agnieszka Bednarek-Kasza, Sylwia Pycia, Aleksandra Jagieło, Joanna Mirek, Izabela Żebrowska, Mariola Zenik (libero) oraz Dorota Pykosz, Agnieszka Śrutowska, Anna Witczak, Marta Solipiwko.
Aluprof: Anna Kaczmar, Eleonora Dziękiewicz, Jolanta Studzienna, Dorota Świeniewicz, Helena Horka, Natalia Bamber, Agata Sawicka (libero) oraz Berenika Okuniewska, Katarzyna Skorupa, Anna Barańska, Iwona Waligóra.
pH
Artykuł wyświetlono 874 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
pozzy
szkoda- na pewno odbijemy sobie Muszynę u siebie i wtedy reprezentantki nie pomogą
Mick
Nie "bielanki" tylko "bialanki" wszak to BiAlski Klub SportowyPozdrawiam :)
100% BB
Największe rozczarowanie to Horka w ataku i Dziękiewicz, psująca stacjonarne zagrywki. Muszyna jest do pokonania jednak teraz widac czemu to zawodniczki z Muszyny stanowią obecnie trzon reprezentacji Polski. Obecnie żadna z ekip nie powalczy w lidze mistrzyń a BKS powinien dostac nagrodę imienia św. Mikołaja tak jak dziewczyny gubią wypracowane przewagi tracąc po 5-6 punktów w jednym ustawieniu dobija chyba każdego kibica. Na plus dobre przyjęcie Aluprofu, ale co to dało? Nic w zasadzie!

Klauzula informacyjna ›