Piłkarze Rekordu Bielsko-Biała rozegrali wczoraj zaległy mecz z Polonią Marklowice. Podopieczni Wojciecha Boreckiego wymęczyli zwycięstwo.
 
Piłkarze Rekordu już na samym początku meczu powinni objąć prowadzenie. Po faulu na Andrzeju Maślorzu, arbiter podyktował rzut karny. Do „wapna” podszedł Bartosz Woźniak, lecz przestrzelił. Na bramkę przyjezdnych sunęły jednak kolejne ataki. Szczęścia próbowali kolejno Woźniak, Piotr Ceglarz i Dawid Ogrocki. Niestety, pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem, gdyż gospodarze nie umieli wykorzystać dogodnych sytuacji oraz personalnego osłabienia rywali (kartki i kontuzje).
 
Po wznowieniu gry, nadal inicjatywa należała do podopiecznych Boreckiego. Widząc niemoc w ofensywie bielskich piłkarzy, goście ruszyli do śmielszych ataków. W 65. minucie Polonia mogła objąć prowadzenie, lecz strzał zawodnika przyjezdnych minimalnie minął słupek bramki Rafała Jacaka. Później kilkakrotnie zakotłowało się pod jedną i drugą bramką. W 79. minucie Dominik Zieliński wykorzystał niefrasobliwość defensywy z Marklowic i zagrał do Ogrockiego. Ten nie miał kłopotów z pokonaniem golkipera gości.
 
Przyjezdni jednak nie złożyli broni i dążyli do wyrównania. Na szczęście dla bielszczan, zabrakło im czasu.
 
                                                 Rekord Bielsko-Biała – Polonia Marklowice 1:0 (0:0)
1:0 Ogrocki (79 min.)

 
Rekord: Jacak – Kasprzycki, Kania, Rumiński, Waliczek, Ceglarz (46. Pilch), Stajerski, Maślorz (68. Jaroś), Woźny (77. Zieliński), Ogrocki, Woźniak (90. Bogdan).
 
pH