Dramat w firmie kurierskiej
W sobotę paliła się hala jednej z firm kurierskich w Bielsku-Białej. W akcji gaśniczej brało udział siedem jednostek straży pożarnej. Przyczyną pożaru był samozapłon szmaty nasączonej łatwopalną substancją.
Akcja strażaków w hali magazynowej firmy kurierskiej przy ul. Hodowców 37 trwała ponad 2,5 godz. Po dotarciu na miejsce zdarzenia, weszli do zadymionej hali i zlokalizowali źródło pożaru. Ogniem objęte były opakowania kartonowe, opony samochodowe i śmieci. Uległy one spaleniu. Dodatkowe straty wynikały z zalania paczek przygotowanych do wysyłki. Woda pojawiła się - przed przyjazdem strażaków - w wyniku włączenia się instalacji gaśniczej.
Przyczynę pożaru ustalono na podstawie nagrań z kamer monitoringu przemysłowego. Widać na nich uszkodzoną przesyłkę, która zawierała substancje łatwopalne. Pracownik sprzątający rozlaną substancję pozostawił nasączoną szmatę, z której powstał pożar. Na nagraniu widać moment pojawienia się ognia.
Akcja strażaków w hali magazynowej firmy kurierskiej przy ul. Hodowców 37 trwała ponad 2,5 godz. Po dotarciu na miejsce zdarzenia, weszli do zadymionej hali i zlokalizowali źródło pożaru. Ogniem objęte były opakowania kartonowe, opony samochodowe i śmieci. Uległy one spaleniu. Dodatkowe straty wynikały z zalania paczek przygotowanych do wysyłki. Woda pojawiła się - przed przyjazdem strażaków - w wyniku włączenia się instalacji gaśniczej.
Przyczynę pożaru ustalono na podstawie nagrań z kamer monitoringu przemysłowego. Widać na nich uszkodzoną przesyłkę, która zawierała substancje łatwopalne. Pracownik sprzątający rozlaną substancję pozostawił nasączoną szmatę, z której powstał pożar. Na nagraniu widać moment pojawienia się ognia.
mad
Artykuł wyświetlono 1261 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›