Zaczęło się od dysonansu
Są medalistami olimpijskimi, mistrzostw świata i Europy. Wielkimi gwiazdami polskiego sportu. Wczoraj zebrali się w BCK, aby obchodzić jubileusz dwóch najbardziej utytułowanych bielskich pięściarzy.
Pretekstem do spotkania były jubileusze: 100-lecia bielskiego sportu, 90-lecia Polskiego Komitetu Olimpijskiego, 75-lecia urodzin Zbigniewa Pietrzykowskiego, 70-lecia urodzin Mariana Kasprzyka oraz 30-lecia Beskidzkiej Rady Olimpijskiej. Honorowy patronat nad tą fetą objął prezydent miasta Bielsko-Biała Jacek Krywult.
Zaczęło się od dysonansu. Witając zaproszonych gości, przewodniczący Beskidzkiej Rady Olimpijskiej Kazimierz Polak zlekceważył dorobek obecnych na sali medalistów olimpijskich, wielkich sportowców, trenerów i działaczy. W pierwszej kolejności powitał dwóch księży bez dorobku sportowego, którzy zechcieli przybyć na uroczystość do BCK. Później było już sympatycznie.
Oprócz Jubilatów, zaproszenie przyjęło kilkudziesięciu sportowców i trenerów, którzy w przeszłości reprezentowali nasz kraj na imprezach sportowych najwyższej rangi. Na sali obecni byli m.in. wybitny kolarz Mieczysław Nowicki, trener Antoni Piechniczek, szermierz Jacek Bierkowski, bokserzy Jerzy Rybicki i Wiesław Rutkowski, a nade wszystko – Zbigniew Pietrzykowski i Marian Kasprzyk. Młode pokolenie sportowców reprezentował szybownik Sebastian Kawa.
Jak poinformował zebranych prezydent Jacek Krywult, w bielskich klubach trenowało lub nadal trenuje 43 uczestników igrzysk olimpijskich, którzy na olimpiadach zdobyli sześć medali. Wszystkie nosili na piersi bokserzy. Złotym medalistą olimpijskim jest Marian Kasprzyk, o którym Jerzy Kulej powiedział kiedyś, że jeśli on uderzy, to poszkodowanemu nawet włosy na głowie nie rosną. W tym roku gmina Bielsko-Biała przeznaczyła na sport 10 proc. swojego budżetu. Podobnego wskaźnika pozazdrościć nam może wiele większych i bogatszych miast.
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Piotr Nurowski, który wręczał odznaczenia i nagrody podkreślił, że jest zaszczycony mogąc uczestniczyć w wielkim wydarzeniu dla polskiego ruchu olimpijskiego. Wspominając igrzyska w Rzymie w roku 1960 powiedział, że uważa Ziggy Pietrzykowskiego za moralnego zwycięzcę finału olimpijskiego, w którym walczył z Cassiusem Clayem, późniejszym mistrzem boksu zawodowego wszechwag Muhammedem Ali. - Wygrałeś dwie rundy – powiedział prezes PKOL. – O wyniku meczu zadecydowały tylko ostatnie sekundy trzeciego starcia.
Podczas uroczystości wręczono 21 odznaczeń wybitnym bielskim sportowcom, trenerom i działaczom sportowym. Złotą odznakę Za Zasługi dla Sportu otrzymał m.in. nieobecny na wczorajszej gali b. trener bielskich siatkarzy Grzegorz Wagner.
Nasz fotorepotaż z gali: www.bielsko.biala.pl/639,reportaze
Nasz fotorepotaż z gali: www.bielsko.biala.pl/639,reportaze
rok
Artykuł wyświetlono 1109 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›