Umierają na naszych oczach
Bielska Fundacja Ekologiczna Arka rozpoczęła realizację projektu „Beskidzka ARKA”. Jego celem jest nagłośnienie problemu zmian klimatycznych i zamierania świerków w Beskidach.
O tym, co dzieje się z drzewostanem beskidzkich lasów można już mówić, jak o katastrofie. Porastające górskie zbocza świerki umierają na naszych oczach. Dlatego Arka ruszyła z projektem, na który składa się szereg działań edukacyjnych. Będą to publikacje, wystawy oraz warsztaty w szkołach na terenie gmin Podbeskidzia. Już teraz szkoły z Bielska-Białej, powiatów bielskiego, żywieckiego i cieszyńskiego mogą zgłaszać się do fundacji, aby rezerwować terminy warsztatów.
W Arce podkreślają, że młodych ludzi warto uczyć odpowiedzialności za stan środowiska już od najmłodszych lat. Zmiany klimatyczne są faktem. W Polsce trudno jednak wskazać tak oczywiste ich efekty, jak topniejące lodowce czy wysychające jeziora. Dlatego Fundacja Ekologiczna ARKA zamierza zrealizować projekt „Beskidzka ARKA”, aby ukazać bezpośredni wpływ tych procesów na nasze życie.
Punkt kulminacyjny programu, czyli ekspozycja beskidzkiej ARKI, ma nastąpić na wiosnę przyszłego roku. Będzie to konstrukcja w kształcie statku o powierzchni 24 m kw. Wewnątrz "statku" znajdzie się wystawa. Ekspozycja będzie zasilana modułem fotowoltanicznym, co podkreśli jej ekologiczność. Wewnątrz ARKI wyświetlana będzie 15-minutowa prezentacja multimedialna dotyczącą problemu zmian klimatycznych i beskidzkich świerków.
Podsumowaniem projektu będzie akcja sadzenia lasu edukacyjnego. Na terenie wybranego beskidzkiego nadleśnictwa posadzonych zostanie dziesięć tysięcy drzew. Arka chce posadzić tyle drzew, aby zneutralizować emisje CO2, którą wytworzy podczas realizacji kampanii (transport wystawy, podróże, druk wydawnictw, itd.).
Projekt uzyskał finansowe wsparcie ze strony takich państw, jak Islandia, Liechtenstein i Norwegia a także poparcie krajowego Funduszu dla Organizacji Pozarządowych. Partnerem projektu jest Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach.
mad
O tym, co dzieje się z drzewostanem beskidzkich lasów można już mówić, jak o katastrofie. Porastające górskie zbocza świerki umierają na naszych oczach. Dlatego Arka ruszyła z projektem, na który składa się szereg działań edukacyjnych. Będą to publikacje, wystawy oraz warsztaty w szkołach na terenie gmin Podbeskidzia. Już teraz szkoły z Bielska-Białej, powiatów bielskiego, żywieckiego i cieszyńskiego mogą zgłaszać się do fundacji, aby rezerwować terminy warsztatów.
W Arce podkreślają, że młodych ludzi warto uczyć odpowiedzialności za stan środowiska już od najmłodszych lat. Zmiany klimatyczne są faktem. W Polsce trudno jednak wskazać tak oczywiste ich efekty, jak topniejące lodowce czy wysychające jeziora. Dlatego Fundacja Ekologiczna ARKA zamierza zrealizować projekt „Beskidzka ARKA”, aby ukazać bezpośredni wpływ tych procesów na nasze życie.
Punkt kulminacyjny programu, czyli ekspozycja beskidzkiej ARKI, ma nastąpić na wiosnę przyszłego roku. Będzie to konstrukcja w kształcie statku o powierzchni 24 m kw. Wewnątrz "statku" znajdzie się wystawa. Ekspozycja będzie zasilana modułem fotowoltanicznym, co podkreśli jej ekologiczność. Wewnątrz ARKI wyświetlana będzie 15-minutowa prezentacja multimedialna dotyczącą problemu zmian klimatycznych i beskidzkich świerków.
Podsumowaniem projektu będzie akcja sadzenia lasu edukacyjnego. Na terenie wybranego beskidzkiego nadleśnictwa posadzonych zostanie dziesięć tysięcy drzew. Arka chce posadzić tyle drzew, aby zneutralizować emisje CO2, którą wytworzy podczas realizacji kampanii (transport wystawy, podróże, druk wydawnictw, itd.).
Projekt uzyskał finansowe wsparcie ze strony takich państw, jak Islandia, Liechtenstein i Norwegia a także poparcie krajowego Funduszu dla Organizacji Pozarządowych. Partnerem projektu jest Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach.
mad
Artykuł wyświetlono 802 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
paco
Demagogia politycznej poprawności osi.ągnęła szczyty. Oszołomy zaczęły utożsamiać zmiany klimatu z domniemanym efektem cieplarnianym, czyli największym hambugiem XXIw. Tymczasem zmiany klimatyczne są czymś naturalnym, może ignoranci nie słyszeli o epokach lodowcowych, ale z badań NASA wynika, że niedługo czeka nas następne ochłodzenie.
kubol
Nie zmiany klimatyczne, ale ignorancja i i zaniedbania Administracji Lasów Państwowych - po pierwsze przez błedne i niechlujne prowadzenie wyrębów po drugie przeoczenie plagi szkodnikow - teraz już jest po zabiegu.
Kaz
Edek - i tak też się dzieje, jak jaki właściciel wytnie las posadzony za niemca to się mu sama buczyna nasiewa. Jak kto starszy to zaraz to zauważy jak wyglądał las kiedyś a jak wygląda teraz. I ani to dobrze ani źle - po prostu inaczej. A Arka hmm niech sadzi drzewa ale raczej te właściwe - takie co mają szanse u nas przeżyć. Słowem buki a nie świerki.
edek
Dobrze, że świerki schną bo na ich miejscu powinien rosnąć las bukowy.

Klauzula informacyjna ›