Z nieba do piekła
Piłkarze halowi bielskiego Rekordu ponieśli pierwszą porażkę w sezonie. Pogromcami podopiecznych Marcina Biskupa okazała się ekipa FC Nova Katowice.
Mecz futsalowców z Cygańskiego Lasu miał tradycyjnie kuriozalny przebieg. Pierwszą odsłonę spotkania bielszczanie zagrali wprost koncertowo w defensywie. Gospodarze nie ograniczali się tylko do gry destrukcyjnej, ale i często groźnie kontratakowali. Wypady te zostały udokumentowane trafieniami Tomasza Dury i Wojciecha Łysonia.
Po wznowieniu gry wydawało się, że miejscowi „dobili” rywala. Na 3:0 podwyższył Radek Polasek. Jak nieprzewidywalną dyscypliną sportu jest futsal, pokazały kolejne fragmenty tej potyczki. W 24. minucie spotkania pierwszego gola dla przyjezdnych strzelił Halison. Siedem minut później piłkarze Novej zdobyli kontaktową bramkę za sprawą Jana Janovskiego. Rozpędzeni katowiczanie „ugodzili” Rekordzistów jeszcze dwukrotnie. Do wyrównania doprowadził Halison, który zanotował drugie trafienie w tym spotkaniu. Wynik ustalił inny Brazylijczyk, Cleverson.
Szkoda straconych punktów, bo zespół z Katowic był z pewnością w zasięgu Rekordzistów. W następnej kolejce czeka bielszczan daleka podróż do Szczecina, gdzie zawodnicy trenera Biskupa zmierzą się z Pogonią 04.
Rekord Bielsko-Biała - FC Nova 3:4 (2:0)
1:0 Dura (5 min.), 2:0 Łysoń (20 min.), 3:0 Polasek (22 min.), 3:1 Halison (24 min.), 3:2 Janovsky (31 min.), 3:3 Halison (35 min.), 3:4 Cleverson (36 min.).
Rekord: Brzenk - Szymura, Polasek, Budniak, Łysoń; Mentel, Szymański, Dura, Palarczyk
FC Nova: Nawrat - Korczyński, Janovsky, Douglas, Brauhoff; Szamotij, Gawrylenko, Andre, Halison; Kiełpiński, Cleverson.
Foto: Paweł Mruczek
pH
Artykuł wyświetlono 787 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›