Szykują się spore zmiany w przepisach ruchu drogowego, dotyczących między innymi sposobu rejestracji quadów oraz uprawnień do kierowania motorowerami i innymi pojazdami mechanicznymi o pojemności silnika do 50 centymetrów sześciennych. Wszystko po to, aby uporządkować panujący w tej materii bałagan legislacyjny.

Dzięki przygotowywanym przez resort infrastruktury przepisom ma się poprawić poziom bezpieczeństwa na polskich drogach. Łatwiejsza stanie się też walka z osobami nielegalnie przemierzającymi na quadach leśne bezdroża i górskie dukty. Przygotowywany projekt całkiem nowej ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu wprowadza bowiem obowiązek rejestrowania wszystkich pojazdów mechanicznych, które zarejestrowane być mogą, czyli posiadają stosowną homologację. Do tej pory posiadacz takiego pojazdu nie miał takiego obowiązku. Oczywiście, aby pojazdem można było poruszać się po drodze publicznej, motocykl, auto czy czterokołowca trzeba zarejestrować. Jeśli jednak nie zamierzamy nim na drogi publiczne wyjeżdżać, obowiązku takiego nie mamy. Korzystali z tej luki prawnej zwłaszcza właściciele quadów i motocykli terenowych, którzy swoich maszyn nie rejestrowali. Przywozili je w góry czy do lasu na przyczepach samochodowych, aby potem, już poza drogą publiczną, przesiąść się na swoje ryczące maszyny. Co prawda łamali prawo jeżdżąc po lesie, lecz w praktyce byli bezkarni. Ubrany w kask człowiek na pozbawionym numerów rejestracyjnym quadzie czy motocyklu stawał się całkowicie anonimową osobą, co utrudniało, a wręcz uniemożliwiało pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej.

Teraz, gdy każdy taki pojazd będzie musiał być wyposażony w tablice rejestracyjne, łatwiejsze stanie się ujawnianie i ściganie sprawców leśnych rajdów. Wystarczy, że ktoś zrobi zdjęcie takiemu delikwentowi lub odpisze numer rejestracyjny.

Niewykluczone, że nowe regulacje uporządkują jeszcze jedną kwestię związaną z rejestracją quadów. Otóż obecnie quady traktowane są w świetle prawa jako tak zwane pojazdy samochodowe inne czterokołowe. Dzielą się przy tym na trzy grupy: u lekkie, czyli takie, których waga nie przekracza 350 kilogramów, a pojemność silnika 50 cm sześciennych u inne niż lekkie, czyli takie, których moc nie przekracza 15 KW, u quady o mocy powyżej 15 kW. Dwie pierwsze grupy posiadają homologację umożliwiającą ich zarejestrowanie, czyli mogą być dopuszczone do ruchu po drogach publicznych. Trzecia grupa to pojazdy, które homologacji takiej nie posiadają i nawet gdyby ich właściciel chciał je zarejestrować, uczynić tego nie może. Po prostu quady o tak wielkiej mocy - i dzieje się tak obecnie na całym świecie - są ze względów bezpieczeństwa przewidziane jedynie do użytku poza drogami publicznymi. Czyli - mówiąc ogólnie - są to pojazdy przeznaczone do jazdy sportowej i powinny być wykorzystywane jedynie na specjalnie do tego celu przygotowanych torach.

Jest propozycja, aby teraz również quady z tej grupy były pojazdami dopuszczonymi do ruchu ulicznego i tym samym ich właściciel miałby obowiązek zarejestrowania takiego czterokołowca. Podobne regulacje prawne postulowane są także w innych krajach Unii Europejskiej.

Inną z proponowanych nowości jest wprowadzenie do użytku  całkiem nowej kategorii prawa jazdy tak zwanej kategorii AM.  Uprawniałaby ona do kierowania pojazdami mechanicznymi o pojemności silnika do 50 centymetrów sześciennych. Obecnie panuje pod tym względem kompletna wolnoamerykanka. Otóż  jedyną regulacją prawną obowiązującą do tej pory w tej materii jest dokument zwany kartą motorowerową. Aby poruszać się motorowerem czy skuterem, młodzież w wieku od 13 do 18 lat musi posiadać taką kartę. Jednak osoby starsze nie muszą mieć żadnych uprawnień, aby wsiąść na taki pojazd i wyjechać nim na drogę publiczną. Teraz - jeśli projekt zmian zostanie przyjęty - aby poruszać się motorowerem  po drogach publicznych, trzeba będzie bez względu na wiek zdobyć prawo jazdy kategorii AM. Będzie się o nie można starać po ukończeniu 14 roku życia, z tym że osoby posiadające uprawnienia do kierowania motocyklem czy samochodem, o prawo do kierowania motorowerem nie będą musiały dodatkowo występować.

Nowe uprawnienia dotyczyć mają także quadów lekkich. Obecnie w świetle przepisów nie są one uznawane za motorowery i w praktyce może na nich jeździć każdy, nawet dziecko w wieku kilku lat. Efekt jest taki, że coraz więcej „małych quadowców” ulega wypadkom, nie mówiąc już o tym, że sieją oni postrach na wielu osiedlach mieszkaniowych i chodnikach dla pieszych. Teraz, aby takim pojazdem się poruszać, trzeba będzie także przejść kurs i zdać egzamin na prawo jazdy kategorii AM. 
Poza tym postulowane jest także, aby wszyscy poruszający się na quadach posiadali kaski oraz kamizelki odblaskowe.

Marcin Płużek