Odsłonięto czwartą rzeźbę
Wczoraj odsłonięto ostatnią rzeźbę wykonaną w ramach programu Międzynarodowe Rezydencje Artystyczne "Incydenty 2009". Stojący na głowie mężczyzna ma symbolizować zmiany, jakie zachodziły w Bielsku-Białej u schyłku XIX wieku.
Na początku miesiąca w przestrzeni miasta pojawiły się: salamandra z cokołem na głowie, fiat 126p oblany sztucznym lodem oraz kompas dla Bielska-Białej. Celem akcji było uatrakcyjnienie miasta dzięki nietypowym dziełom sztuki, które prowokowałyby do dyskusji.
Wczoraj "Akrobata" bielszczanina Dariusza Fodczuka stanął na głowie w parku obok gmachu ratusza. Jest ostatnią pracą powstałą w ramach tegorocznych "Incydentów". Biorący udział w odsłonięciu rzeźby prezydent Jacek Krywult podkreślał żartobliwie, że "Akrobata" nie jest żadną symboliczną aluzją pod adresem jego urzędników.
- Proszę nie interpretować tego tak, że według Fodczuka w ratuszu wszystko stoi na głowie - śmiał się Krywult. - Lepsze jest skojarzenie, że my stawiamy wszystko na nogi.
W pewnym sensie poparł prezydenta autor rzeźby, który wyjaśniał nietypową pozycję stalowej postaci. - To akrobata intelektualny. Podejmuje trud zobaczenia rzeczy z innej perspektywy i postawienia pewnych spraw na głowie, co skutkuje czymś dobrym.
„Akrobata", to czterometrowa rzeźba mężczyzny stojącego na głowie na otwartej księdze. Dariusz Fodczuk chciał w ten sposób nawiązać do najciekawszych kart historii Bielska-Białej. Chodziło mu głównie o okres u schyłku XIX stulecia, kiedy wysiłkiem mieszkańców unowocześniano sąsiadujące wówczas ze sobą miasta. Oprócz kontekstu historycznego, praca Fodczuka ma być także hołdem dla ludzi, którzy potrafili działać wbrew innym i wbrew zdrowemu rozsądkowi. "Marzenia łączyły ze sobą ludzi różnych wyznań i narodowości. W hołdzie tym, którzy odważyli się wierzyć w człowieka" - wyryto w księdze stojącej przed akrobatą.
Rzeźba powstała dzięki życzliwości i pomocy firmy Polmotors. Program „Incydenty 2009" został dofinansowany przez Norweski Mechanizm Finansowy, Samorząd Województwa Śląskiego oraz Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Pozostałe rzeźby można obejrzeć tutaj: "Czy to jest sztuka?"
mad
Na początku miesiąca w przestrzeni miasta pojawiły się: salamandra z cokołem na głowie, fiat 126p oblany sztucznym lodem oraz kompas dla Bielska-Białej. Celem akcji było uatrakcyjnienie miasta dzięki nietypowym dziełom sztuki, które prowokowałyby do dyskusji.
Wczoraj "Akrobata" bielszczanina Dariusza Fodczuka stanął na głowie w parku obok gmachu ratusza. Jest ostatnią pracą powstałą w ramach tegorocznych "Incydentów". Biorący udział w odsłonięciu rzeźby prezydent Jacek Krywult podkreślał żartobliwie, że "Akrobata" nie jest żadną symboliczną aluzją pod adresem jego urzędników.
- Proszę nie interpretować tego tak, że według Fodczuka w ratuszu wszystko stoi na głowie - śmiał się Krywult. - Lepsze jest skojarzenie, że my stawiamy wszystko na nogi.
W pewnym sensie poparł prezydenta autor rzeźby, który wyjaśniał nietypową pozycję stalowej postaci. - To akrobata intelektualny. Podejmuje trud zobaczenia rzeczy z innej perspektywy i postawienia pewnych spraw na głowie, co skutkuje czymś dobrym.
„Akrobata", to czterometrowa rzeźba mężczyzny stojącego na głowie na otwartej księdze. Dariusz Fodczuk chciał w ten sposób nawiązać do najciekawszych kart historii Bielska-Białej. Chodziło mu głównie o okres u schyłku XIX stulecia, kiedy wysiłkiem mieszkańców unowocześniano sąsiadujące wówczas ze sobą miasta. Oprócz kontekstu historycznego, praca Fodczuka ma być także hołdem dla ludzi, którzy potrafili działać wbrew innym i wbrew zdrowemu rozsądkowi. "Marzenia łączyły ze sobą ludzi różnych wyznań i narodowości. W hołdzie tym, którzy odważyli się wierzyć w człowieka" - wyryto w księdze stojącej przed akrobatą.
Rzeźba powstała dzięki życzliwości i pomocy firmy Polmotors. Program „Incydenty 2009" został dofinansowany przez Norweski Mechanizm Finansowy, Samorząd Województwa Śląskiego oraz Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Pozostałe rzeźby można obejrzeć tutaj: "Czy to jest sztuka?"
mad
Artykuł wyświetlono 1456 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
zz
ladne czy brzydkie niewazne.im wiecej tym lepiej,tym bogatsza oferta. Miasto jest dla wszystkich, ktorzy chca cos pokazac :) Przestrzeń publiczna staje się bardziej charakterystyczna, urozmaicona. podoba mi sie ta inicjatywa.mam nadzieje ze bedą ją kontynuowac :)

Klauzula informacyjna ›