Wezwał policjantów na pojedynek
Uderzał głową w ściany, demolował wyposażenie, obrażał i opluwał przypadkowe osoby, chciał się bić z policjantami. Tak w skrócie wyglądało wczorajsze zatrzymanie pewnego 26-letniego awanturnika.
Wczoraj wieczorem policjanci zostali wezwani na interwencję do lokalu przy ulicy Cisowej w Jasienicy. Zgłoszenie dotyczyło pijanego mężczyzny, który wszczął awanturę z klientami tego lokalu. Agresor zaczepiał ich, obrażał i opluwał. Demolował wyposażenie lokalu, kopał w stoły i krzesła, uderzał głową w ściany budynku.
Mężczyzna nie uspokoił się nawet w czasie interwencji policjantów. Przezywał funkcjonariuszy wulgarnym słownictwem, groził im zabiciem. Na szczęście, policjanci nie przestraszyli się bełkotu pijanego awanturnika, choć ten powoływał się na swoje znajomości. Twierdzł, że doprowadzi do zwolnienia interweniujących funkcjonariuszy ze służby.
Mimo oporu ze strony awanturnika, mężczyznę szybko obezwładniono i zakuto w kajdanki. Ale nawet to nie ostudziło jego agresji. Podczas transportu uderzał głową w szyby radiowozu, a w czasie pobytu w komisariacie rzucał się na ściany i posadzkę, opluwał wyposażenie. Poprosił, a właściwie zażądał, aby policjanci zdjęli mu kajdanki, bo jak twierdził – chce się z nimi bić. Odmówił poddania się badaniu alkomatem. Pobrano mu więc krew do analizy na zawartość alkoholu i środków odurzających.
Awanturnik został przewieziony do policyjnego aresztu. Dziś usłyszy zarzuty znieważenia policjantów i utrudniania im czynności służbowych. Są to przestępstwa, za które grożą mu trzy lata więzienia.
Wczoraj wieczorem policjanci zostali wezwani na interwencję do lokalu przy ulicy Cisowej w Jasienicy. Zgłoszenie dotyczyło pijanego mężczyzny, który wszczął awanturę z klientami tego lokalu. Agresor zaczepiał ich, obrażał i opluwał. Demolował wyposażenie lokalu, kopał w stoły i krzesła, uderzał głową w ściany budynku.
Mężczyzna nie uspokoił się nawet w czasie interwencji policjantów. Przezywał funkcjonariuszy wulgarnym słownictwem, groził im zabiciem. Na szczęście, policjanci nie przestraszyli się bełkotu pijanego awanturnika, choć ten powoływał się na swoje znajomości. Twierdzł, że doprowadzi do zwolnienia interweniujących funkcjonariuszy ze służby.
Mimo oporu ze strony awanturnika, mężczyznę szybko obezwładniono i zakuto w kajdanki. Ale nawet to nie ostudziło jego agresji. Podczas transportu uderzał głową w szyby radiowozu, a w czasie pobytu w komisariacie rzucał się na ściany i posadzkę, opluwał wyposażenie. Poprosił, a właściwie zażądał, aby policjanci zdjęli mu kajdanki, bo jak twierdził – chce się z nimi bić. Odmówił poddania się badaniu alkomatem. Pobrano mu więc krew do analizy na zawartość alkoholu i środków odurzających.
Awanturnik został przewieziony do policyjnego aresztu. Dziś usłyszy zarzuty znieważenia policjantów i utrudniania im czynności służbowych. Są to przestępstwa, za które grożą mu trzy lata więzienia.
mad
Artykuł wyświetlono 790 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›