Studiujące sześciolatki - czy to kolejna reforma systemu edukacji? Nie, to jedynie skutek otwarcia Uniwersytetu Dziecięcego UNIKIDS w Bielsku-Białej.

Na czym polega studiowanie sześcio, dziesięcio czy dwunastolatków? Prawdziwi profesorowie oraz wybitni eksperci z uczelni krajowych i zagranicznych odpowiadają maluchom na pytania, które przerastają ich rodziców. Dlaczego wyginęły dinozaury? Dokąd prowadzi droga mleczna? Czy można zakleić czarną dziurę?

Uniwersytet Dziecięcy UNIKIDS jest projektem skierowanym do ciekawych świata dzieci w wieku 6-12 lat. Pierwsza taka uczelnia powstała siedem lat temu w Niemczech. Projekt otrzymał nagrodę Komisji Europejskiej za wybitne zasługi w krzewieniu wiedzy wśród dzieci i młodzieży. Placówki uniwersyteckie działają już w kilku polskich miastach. W październiku do tego grona dołączył bielski uniwersytet.

Inaguracyjny wykład odbył się 3 października w auli I Liceum Ogólnokształcącego. Wygłosił go profesor Stanisław Bajtlik z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, a jego tytuł brzmiał "Kosmiczne zoo, czyli o tym co można zobaczyć na niebie".

 - Grono "studenckie" liczy obecnie 170 dzieci, ale stale spływają nowe zgłoszenia od zainteresowanych z Bielska-Białej i okolic - mówi Magda Gałuszka z Uniwersytetu Dziecięcego. - Maluchy dostały indeksy i czapeczki żakowskie. Będą uczęszczały na semestry zimowy i letni, a na koniec otrzymają dyplomy. Wykłady i warsztaty odbywają się średnio dwa razy w miesiącu. Zajęcia prowadzą wykładowcy uczelni z całego kraju. Tematy będą róże, ale wszystkie ciekawe. 
  
Patronat nad bielską uczelnią objęli: śląskie kuratorium oświaty, marszałek województwa śląskiego oraz Uniwersytet Dziecięcy w Wiedniu. Ankiety zgłoszeniowe są dostępne na stronie www.unikids.pl/bielsko.

mad