W niedzielnym meczu Podbeskidzia z Widzewem zakończyła się znakomita passa „Górali”. Przez ponad rok - aż do spotkania z łodzianami - bielszczanie byli niepokonani na boisku przy Rychlińskiego. Czy dzisiejszy pojedynek z KSZO Ostrowiec będzie początkiem nowej serii dobrych występów przed własną publicznością?
 
Najbliższy rywal zespołu Marcina Brosza zajmuje 12. miejsce w tabeli Unibet I ligi. W dziesięciu ligowych potyczkach piłkarze prowadzeni przez Roberta Kasperczyka odnieśli trzy zwycięstwa, cztery remisy i trzy porażki, gromadząc tym samym trzynaście punktów. To tylko o jedno „oczko” mniej niż ma Podbeskidzie.
 
Beniaminek zaplecza ekstraklasy nienajlepiej spisuje się na wyjazdach. W pięciu meczach na obcych boiskach ostrowianie zdobyli tylko trzy punkty. Na dorobek ów składają się trzy remisy, w tym cenny punkt w wyjazdowej potyczce z Widzewem Łódź. Szczególnie słabo na stadionach przeciwników sprawuje się defensywa KSZO. W dziesięciu meczach piłkarze z województwa świętokrzyskiego stracili 15 goli. Aż 13 razy miało to miejsce na boisku rywala.
 
Pomarańczowo-czarni, to ekipa dosyć chimeryczna. KSZO jest w stanie odprawić z kwitkiem tak silne drużyny, jak ŁKS Łódź czy Dolcan Ząbki (zwycięstwa po 1:0), by w kilka dni później doznać dotkliwej porażki w Poznaniu z miejscową Wartą (0:6). Z każdą kolejką jednak ostrowianie spisują się coraz słabiej, czego efektem są cztery z rzędu mecze bez zwycięstwa. Co więcej, w ostatnią sobotę podopieczni trenera Kasperczyka stracili miano ekipy niepokonanej na własnym obiekcie. Lepsi od KSZO okazali się piłkarze GKP Gorzów Wielkopolski (0:1).
 
Także bielszczanie przystąpią do tego meczu w nienajlepszych nastrojach. Porażka z Widzewem - mimo że po niezłej grze - nie może nastrajać optymistycznie. Nadal mizernie prezentuje się gra destrukcyjna „Górali”. Szybkością i dynamiką nie grzeszy para środkowych obrońców, którym napastnicy Widzewa uciekali momentami w sposób zatrważający.
 
Najsilniejszym ogniwem defensywy Podbeskidzia był w meczu z łodzianami Łukasz Matusiak, który z konieczności zagrał na prawej obronie. Występ Matusiaka w spotkaniu z KSZO stoi jednak pod znakiem zapytania ze względu na uraz odniesiony w meczu z liderem Unibet I ligi. Po odbyciu kary za nadmiar żółtych kartek, do składu zespołu trenera Brosza powraca Sławomir Cienciała.
 
W tym sezonie bielszczanie już trzykrotnie udowodnili, że z beniaminkami grać nie potrafią. O ile remis z Pogonią Szczecin można uznać za korzystny, to już strata dwóch punktów w meczach z Sandecją Nowy Sącz i MKS Kluczbork należy uznać za swego rodzaju porażkę. Czas więc przełamać kompleks i pokonać dziś KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Początek spotkania - o godz. 19.
 
pH