W dniu 7 października br. opublikowaliśmy artykuł pt. „Program segregacji do śmieci”, w którym skrytykowaliśmy spółkę SITA ZOM S.A. za błędy w realizacji miejskiego programu segregacji odpadów (www.bielsko.biala.pl/1548,artykuly). Spółka skorzystała z ustawowej możliwości odpowiedzi na krytykę prasową. Pismo prezesa Edwarda Jabłońskiego opublikowaliśmy wczoraj. Dziś odpowiedź red. Agnieszki Pollak-Olszowskiej na zarzuty prezesa.
Szanowny Panie,
Zanim odpowiem na Pana zarzuty, chciałam wyznać, że jest mi ogromnie przykro, iż dopiero po publikacji był Pan łaskaw nawiązać ze mną kontakt. Nikt z Państwa firmy nie chciał ze mną rozmawiać, kiedy przygotowywałam ten artykuł. Gdyby zechcieli Państwo udzielić mi informacji, o które prosiłam (dzwoniłam do Państwa kilka razy), moglibyśmy uniknąć wielu nieporozumień. Milczenie owo obieram jako przejaw lekceważenia opinii publicznej. Przypominam, że to dzięki opłatom m.in. od czytelników portalu pracownicy Państwa firmy mają pracę.
1/ Napisał Pan: ,,Już na wstępie w/w artykułu autorka pani Agnieszka Pollak-Olszowska zadaje pytanie: Co zmieniło się w czasie od dnia 1 kwietnia 2008 r. tj. od dnia wprowadzenia programu segregacji śmieci? Następnie odpowiada sobie sama, że <bielszczanie więcej płacą za wywóz śmieci, a skutków segregacji nie widać>”. Pytanie, które zadałam było retoryczne. Miało zachęcić czytelnika do podjęcia dyskusji na bardzo ważny temat społeczny. Publiczna debata jest w interesie miasta i jego mieszkańców. Przypominam, że przyjdzie dzień, gdy bielski samorząd zapłaci ogromne kary, jeśli nie będzie umiał zapewnić właściwej realizacji programu segregacji odpadów. Wbrew temu co Pan pisze, nie udzieliłam odpowiedzi na owo retoryczne pytanie, a już z pewnością nie odpowiedziałam,,sama sobie”. Wiedziałam bowiem, że tekst ten będzie opublikowany, a zatem przekazany do wiadomości publicznej.
2/ ,,Być może autorka nie płaci za wywóz odpadów komunalnych i nie zauważyła różnicy cen. Skutków segregacji odpadów nie dostrzega – może z tego poziomu tyle widać?!” Pańska wypowiedź jest nielogiczna. Gdybym nie płaciła za wywóz śmieci, to na pewno nie zauważyłabym różnicy w opłatach, bo i przed, i po podwyżce nie ponosiłabym żadnych opłat. Zapewniam jednak, że osobiście odczułam podwyżkę. Mogę to udowodnić, przedstawiając rachunki, które regularnie otrzymuję od Państwa.
3/ ,,SITA, to niepełna nazwa podmiotu, o którym pisze”. Znam pełną nazwę spółki. Jedną z cech języka medialnego jest jednak stosowanie skrótów. Taka nazwa Państwa firmy utrwaliła się wśród mieszkańców naszego miasta i przede wszystkim dlatego zastosowałam ów skrót.
4/ „SITA ZOM S.A. nie jest instytucją, a spółką prawa handlowego”. W języku polskim – co łatwo sprawdzić w słownikach - słowo ,,instytucja” oznacza: ,,zakład o charakterze publicznym zajmujący się określonym zakresem spraw.” Dlatego nie zgodzę się z Panem, że użyłam tego wyrazu w złym kontekście. Proszę mi powiedzieć, czy przeciętny mieszkaniec naszego miasta - a więc jednocześnie potencjalny czytelnik portalu - częściej używa nazwy ,,spółka prawa handlowego” czy pojęcia ,,instytucja”? Obawiam się, że wiele osób może tej pierwszej nazwy po prostu nie zrozumieć, a język artykułu powinien być dostępny dla wszystkich. Tak, aby każdy dzięki niemu mógł dowiedzieć się, co dla segregacji odpadów w Bielsku-Białej zrobiła SITA - czy jak Pan woli - SITA ZOM S.A.
5/ ,,SITA ZOM S.A. nie zajmuje się porządkowaniem śmieci w Bielsku-Białej”. Przyznam, że bardzo mnie Pan zaskoczył tą deklaracją. W takim razie proszę mi wyjaśnić, czym zajmuje się spółka prawa handlowego, która ma w swojej nazwie zwrot ,,Zakład Oczyszczania Miasta”?
6/ ,,SITA ZOM S.A. nie jest finansowana przez władze miejskie.” Sądzę, że ta sprawa jest do wyjaśnienia. Trudno przecież uwierzyć, że Ratusz nie płaci spółce za jej usługi związane z oczyszczaniem miasta.
7/ ,,Pisanie, że cyt: <nie wszystkie segregowane śmieci SITA przeznacza na odzysk> oraz cyt: <część z nich jest po dawnemu odprowadzana na wysypisko, gdzie ulega wymieszaniu> – jest kłamstwem i ewidentnym działaniem na szkodę spółki - może być powodem wystąpienia na drogę postępowania sądowego.” Zbierając materiały do tego artykułu, rozmawiałam na temat działalności SITY z przedstawicielami innych firm zajmujących się segregacją śmieci w naszym mieście. Moi informatorzy (mają ustawowe prawo do anonimowości) nie oszczędzają Państwa, co może być rezultatem walki konkurencyjnej. Przypominam jednak, że to SITA z własnej woli wyłączyła się z tej dyskusji.
8/ „Aktualnie na terenie miasta Bielsko-Biała mamy ustawionych ok. 1000 szt. koszy na śmieci oraz ok. 350 szt. pojemników typu dzwon.” Dlaczego w takim razie nie udało się Wam dostarczyć na czas pojemników zamówionych przez agencję nieruchomości Janosz&Makuch? To był główny powód, dla którego zajęłam się tym tematem, Pan zaś nie raczył w ogóle odnieść się do tej sprawy w swoim stanowisku.
9/ ,,Od 1 kwietnia 2008 r. w SITA ZOM S.A. obserwujemy ciągły wzrost odbieranych odpadów. Np. w ciągu pierwszych pięciu miesięcy zanotowaliśmy wzrost odbieranych odpadów o 100 % ( ale nadal jest to bardzo niewiele z 1,2% do 2,4% )! Natomiast jeśli doda się do tego sumę odebranych selektywnie odpadów wielkogabarytowych, tzw. zbiórka przychodnikowa oraz niebezpiecznych zawartych w odpadach komunalnych wówczas wynik kształtuje się na poziomie 4,8% wzrost!”. Proszę mi wyjaśnić, w jaki sposób zamierzacie Państwo dążyć do wzrostu tego odsetka, jeśli nie umiecie na czas dostarczać pojemników tym, którzy naprawdę chcą segregować odpady?
10/ „Kończąc wyrażam stanowczy protest przeciwko pisaniu w sposób nieprofesjonalny, bezmyślny o gospodarce odpadami w naszym mieście a w szczególności o spółce, którą mam obowiązek i przyjemność reprezentować”. Zamieścił Pan w jednym zdaniu dwie inwektywy pod moim adresem. Ja Pana osobiście nie obraziłam tego typu określeniami. Jestem przekonana, że czytelnicy właściwie ocenią sposób, w jaki reprezentuje Pan spółkę. W szczególności wtedy, gdy milcząc, dobrowolnie rezygnuje Pan z udziału w debacie o swojej firmie. Czy milczenie jest dla kierownictwa firmy obowiązkiem?
Z wyrazami szacunku,
Agnieszka Pollak-Olszowska
PS. W następnych artykułach z cyklu „Program segregacji do śmieci” napiszemy, co o bielskiej akcji myślą czytelnicy oraz jak z powodzeniem segregują nasi sąsiedzi. Z przyjemnością poinformujemy pana prezesa oraz wszystkich zainteresowanych sprawą, że są w okolicy gminy, gdzie za odbiór segregowanych odpadów nie pobiera się od mieszkańców ani grosza, a proporcje pomiędzy śmieciami segregowanymi i wymieszanymi sięgają 50 proc. Oczywiście, zachęcamy Pana do udziału w dyskusji na ten temat. Mamy nadzieję, że będą Państwo bardziej skłonni do udzielania informacji.
Czytaj pismo prezesa Edwarda Jabłońskiego: www.bielsko.biala.pl/1589,artykuly
Artykuł wyświetlono 3347 razy.
Klauzula informacyjna ›