Bielski magistrat chce się nadal pozbyć udziałów w Prefebecie. Wczoraj radni poróżnili się w tej sprawie, ale ostatecznie Rada Miejska przyjęła uchwałę po myśli prezydenta Jacka Krywulta. Radni nie byli też zgodni w kwestii czasu pochówku zmarłych.

Miesiąc temu zrobiło się głośno o sprawie sprzedaży przez miasto udziałów w spółce Prefabet Bielsko-Biała. Radni PiS stwierdzili jednak, że pozbycie się tych papierów nie jest dobrym pomysłem i zażądali odstąpienia od decyzji sprzedaży. Swój wniosek uzasadniali opinią związków zawodowych, wedle których wyznaczony przez prezydenta trzyletni okres utrzymania dotychczasowego profilu produkcji jest zbyt krótki. 

Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej wniosek radnych PiS nie uzyskał poparcia pozostałych rajców. Ostatecznie, siedmiu z nich głosowało za odstąpieniem od zbycia udziałów, a 15 przeciwko temu wnioskowi. Tak więc oferta sprzedaży z minimalną ceną 15 mln 800 tys zł jest wciąż aktualna.

Radni nie byli też wczoraj jednomyślni w sprawach dotyczących pochówku zmarłych. Radni PiS zgłosili projekt uchwały wprowadzającej bardziej elastyczne godziny ceremonii pogrzebowych. Była to odpowiedź na postulaty mieszkańców, środowisk kościelnych i firm pogrzebowych, którzy uważają, że ceremonie odbywajace się na cmentarzach latem w godzinach południowych są uciążliwe.

Według projektu, uroczystości pogrzebowe powinny się odbywać do godz.17 od poniedziałku do piątku, a w soboty do godz. 15. Uchwała została przyjęta 16 głosami przy sześciu wstrzymujących się. W ten sposób o dwie godziny przedłużono czas, w którym codziennie można grzebać zmarłych.

Dzięki zgodnym decyzjom radnych, budżet miasta przeznaczy 4 tys. zł na remont fragmentu muru przy ul. Listopadowej w rejonie cmentarza ewangelicko-augsburskiego. Kolejne 12 tys.zł radni zdecydowali wydać na rekonstrukcję elementów profilowanego okapu kamiennego wieńczacego cokołową część grobowca R.T. Seeligera na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ul. Piłsudskiego w Białej. 

mad