Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej radni wyrazili zgodę na przystąpienie naszego miasta do projektu "Zarabiaj u sąsiada". Uchwała wejdzie w życie dopiero 1 września przyszłego roku i zakończy życie dwa lata później. Współpraca ma ułatwić mieszkańcom Bielska-Białej podjęcie pracy w sąsiedniej Słowacji.

W sierpniu b.r. ogłoszono nabór projektów dotyczących nawiązania współpracy przygranicznej naszego kraju ze Słowacją. Wnioskodawcą tej inicjatywy był Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach. WUP zaproponował, aby współpracę ze słowackimi Urzędami Pracy w Namestove i Cadcy  nawiązali urzędnicy z Bielska-Białej, Cieszyna i Żywca oraz Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży OHP mające swoją siedzibę w naszym mieście.

Projekt realizowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Udział bielskiego Powiatowego Urzędu Pracy wyniesie ponad 80 tys. zł, z czego ponad 68 tys. zł pochodzić ma z funduszy pomocowych. W ciągu trzech lat realizacji programu nasze miasto dołoży łącznie 12 tys. zł (przez cztery miesiące przyszłego roku będzie to 1,5 tysiąca, ok. 8 tys. zł  w 2010 roku, natomiast od stycznia do września 2011 roku wkład miasta wyniesie 2 tysiące). Jak podkreśla dyrektor PUP Leszek Stokłosa, zasadniczym celem projektu jest zacieśnienie współdziałania pomiędzy instytucjami rynku pracy na pograniczu słowacko - polskim.

Włodarze Bielska-Białej nie ukrywają zadowolenia z pełnego poparcia  projektu przez radnych. Co w sensie praktycznych oznacza ono dla ludzi zamieszkałych po obu stronach granicy? To pytanie zadaliśmy urzędnikom z bielskiego ratusza. - Chodzi o uproszczenie trybu poszukiwania pracy za miedzą - usłyszeliśmy w Urzędzie Miejskim. - A tym samym ułatwienie możliwości zarobkowania w sąsiednim kraju. Z jednej strony więc mieszkańcy będą mogli bez problemu zatrudnić się za granicą, a z drugiej... należy spodziewać się większej konkurencji na rynku pracy. Czas pokaże, w jaki sposób to rozwiązanie wpłynie na stopę bezrobocia na Podbeskidziu.

Nie da się ukryć, że przyjęcie projektu jest dobrą wiadomością dla mieszkańców naszego regionu.  Pomysłodawcy liczą na rozwój zainteresowanych miast pod względem społeczno - gospodarczym. Prawdopodobnie w wielu branżach i specjalnościach wzrośnie konkurencja między Polakami i Słowakami. Ta zaś była i zawsze będzie motorem postępu.


                                                                                 Grzegorz Wieczorek