W ostatnich dniach października w bielskim ratuszu podpisano umowę na budowę północno-wschodniej obwodnicy miasta. Wartość kontraktu opiewa na kwotę 1,25 mld zł, a cała inwestycja ma zostać ukończona w ciągu 30 miesięcy. Mieszkańcy terenów, które są położone na planowanej trasie nic jednak nie wiedzą o planie remontów. 

Do przetargu na wykonanie zadania ogłoszonego 18 lutego b.r. przystąpiły cztery firmy. W dniu 10 września było już wiadomo prawie wszystko. W wyniku przetargu wyłoniono polsko-niemieckie konsorcjum firm inwestycyjnych, które będzie odpowiedzialne za tempo i jakość wykonanych prac.


Bezpieczeństwo i spokój

- Blisko dwunastokilometrowa trasa rozpocznie się w Komorowicach, a następnie z wykorzystaniem obecnej ul. Niepodległości omijać będzie śródmieście od wschodu i skończy się w Mikuszowicach – wyjaśniają nam w Miejskim Zarządzie Dróg w Bielsku-Białej.

Jakie korzyści będziemy mieli z tej obwodnicy? - Nastąpi znacząca poprawa bezpieczeństwa i komfortu jazdy - mówi Wojciech Waluś, dyrektor MZD. – Dzięki zmniejszeniu natężenia ruchu będzie też znacznie spokojniej w mieście.

Pod tym względem sprawa jest oczywista. Znacznie mniej wiedzy o inwestycji mają natomiast osoby, które budowa dotyczy bezpośrednio. Właściciele posesji, przez które przebiegać ma planowana trasa nie znają terminów prac remontowych. Miasto budować będzie na ich podwórku, więc trudno się dziwić, że chcieliby znać harmonogram robót.

- Każda przebudowa dróg wyzwala w mieszkańcach mieszane uczucia. Tak jest i tym razem. Słyszałem różne opinie mieszkańców Straconki, Mikuszowic i Lipnika. Większość jest zaniepokojona brakiem dostępności informacji dotyczących tej inwestycji – mówi radny Adam Matyja.

Radnemu wtóruje kolega z ratusza, Franciszek Nikiel. - Musi być upoważniona osoba, która informować będzie zainteresowanych mieszkańców o postępie prac. Trzeba powołać biuro inspektora kontraktu – mówi radny.

Ratusz nie przewidział, że ktoś taki byłby potrzebny. A może tylko zapomniał o takim drobiazgu? Pełnomocnik prezydenta Henryk Juszczyk pociesza. – Biuro inspektora powinno powstać w najbliższym czasie. Będziemy o tym mieszkańców informować. Ale ile osób zamieszkujących tereny przyszłej budowy czuje się lepiej po tej deklaracji urzędnika? Wydawałoby się, że czasu na zaplanowanie szczegółów władza miała dość.

 

Powstaną cztery węzły

Pierwszy etap robót polegać ma na modernizacji ul. Niepodległości. Tak, by spełniała standardy drogi ekspresowej. Następnie prowadzone będą prace na pozostałych odcinkach. Prace ruszą za kilka tygodni, a potrwają 30 miesięcy i będą kosztować 1 miliard 253 miliony złotych. Cała kwota pochodzi z budżetu państwa.

Północno-wschodnia obwodnica Bielska-Białej składać się będzie z trzech odcinków. Pierwszy z nich - od węzła „Komorowice” do węzła „Rosta”- ma 2,8 km. Na tej trasie dojdzie do podniesienia standardu drogi krajowej nr 52 do kategorii “S”. Stanie się to poprzez modernizację dwóch jezdni, poszerzenie pasów awaryjnych, budowę12 obiektów inżynieryjnych oraz budowę 2,4 km ekranów akustycznych.

Kolejny węzeł rozciągał się będzie do ul. Krakowskiej. Na tym etapie zbudowanych zostanie 17 obiektów inżynieryjnych. Na długości blisko pięciu kilometrów powstaną ekrany akustyczne. Najdłuższy będzie ostatni węzeł, “Krakowska – Mikuszowice''. Na odcinku ponad pięciu kilometrów zbudowane zostaną dwie jezdnie, dwa węzły drogowe, 23 obiekty inżynieryjne oraz ekrany akustyczne na długości osiem kilometrów.

Długość całości inwestycji wynosi dokładnie 11,9 km.

Grzegorz Wieczorek