Dwaj bielszczanie od kilku tygodni szantażowali właściciela zakładu tapicerskiego. Kiedy nękany mężczyzna nie spełnił ich żądań, podpalili samochód jednego z jego klientów.

Mężczyźni żądali od swojej ofiary 500 zł. Zagrozili, że jeśli nie otrzymają pieniędzy, spalą mu samochód. Na dowód tego, że nie rzucają słów na wiatr podpalili zaparkowaną przed zakładem toyotę, która należała do jednego z klientów. Spowodowane w ten sposób straty wyniosły 10 tys. zł.

Powiadomieni o zdarzeniu policjanci komisariatu I ustalili i zatrzymali przestępców. W miniony weekend bielski sąd - na wniosek policji i prokuratury – aresztował obu zatrzymanych na okres trzech miesięcy. Za swoje czyny 28 i 18-latek mogą trafić do więzienia nawet na pięć lat.

mad