W ramach szantażu spalili samochód
Dwaj bielszczanie od kilku tygodni szantażowali właściciela zakładu tapicerskiego. Kiedy nękany mężczyzna nie spełnił ich żądań, podpalili samochód jednego z jego klientów.
Mężczyźni żądali od swojej ofiary 500 zł. Zagrozili, że jeśli nie otrzymają pieniędzy, spalą mu samochód. Na dowód tego, że nie rzucają słów na wiatr podpalili zaparkowaną przed zakładem toyotę, która należała do jednego z klientów. Spowodowane w ten sposób straty wyniosły 10 tys. zł.
Powiadomieni o zdarzeniu policjanci komisariatu I ustalili i zatrzymali przestępców. W miniony weekend bielski sąd - na wniosek policji i prokuratury – aresztował obu zatrzymanych na okres trzech miesięcy. Za swoje czyny 28 i 18-latek mogą trafić do więzienia nawet na pięć lat.
Mężczyźni żądali od swojej ofiary 500 zł. Zagrozili, że jeśli nie otrzymają pieniędzy, spalą mu samochód. Na dowód tego, że nie rzucają słów na wiatr podpalili zaparkowaną przed zakładem toyotę, która należała do jednego z klientów. Spowodowane w ten sposób straty wyniosły 10 tys. zł.
Powiadomieni o zdarzeniu policjanci komisariatu I ustalili i zatrzymali przestępców. W miniony weekend bielski sąd - na wniosek policji i prokuratury – aresztował obu zatrzymanych na okres trzech miesięcy. Za swoje czyny 28 i 18-latek mogą trafić do więzienia nawet na pięć lat.
mad
Artykuł wyświetlono 804 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
jigoku
Na innym portalu pisano, że żądali zaległej pensji, której ów tapicer nie chciał im zapłacić (a że pracowali na czarno to dowodów tego faktu brak) - to brzmi dużo bardziej logicznie, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie próbowałby zastraszać kogoś w taki sposób dla takiej małej kwoty. No chyba, że faktycznie jak napisał przedmówca mamy do czynienia z przyszłymi mieszkańcami zakładu psychiatrycznego ;) . Żal tylko bogu ducha winnego klienta.
paulie gaultieri
Co za patologia. Powinno się takich wysyłać raczej do zakładów psychiatrycznych i robić pranie mózgu, że przestępczość jest ZŁA!

Klauzula informacyjna ›