Straszyli wiatrówką
Młodzi bandyci, których wczoraj w nocy z bronią w ręku zatrzymali bielscy i tyscy policjanci mają na swoim koncie jeszcze inne przestępstwa. Na początku września napadli na sklep przy ul. Tuwima w Bielsku-Białej.
O zatrzymaniu dwóch 18-latków, którzy napadli na sklep pisaliśmy w artykule "Napad z bronia w ręku". Policja ustaliła, że nie był to ich jedyny wybryk. Pierwszy napad młodzieńcy z Katowic zorganizowali 3 września w Bielsku-Białej. Przy pomocy przedmiotu przypominającego broń palną bandyci sterroryzowali ekspedientkę sklepu przy ul. Tuwima, po czym skradli z kasy blisko 900 zł.
Teraz policjanci ustalają, czy rabusie mają na swoim koncie jeszcze inne, podobne przestępstwa. Dzisiaj o ich dalszym losie zadecyduje prokuratura i sąd w Pszczynie.
mad
O zatrzymaniu dwóch 18-latków, którzy napadli na sklep pisaliśmy w artykule "Napad z bronia w ręku". Policja ustaliła, że nie był to ich jedyny wybryk. Pierwszy napad młodzieńcy z Katowic zorganizowali 3 września w Bielsku-Białej. Przy pomocy przedmiotu przypominającego broń palną bandyci sterroryzowali ekspedientkę sklepu przy ul. Tuwima, po czym skradli z kasy blisko 900 zł.
Teraz policjanci ustalają, czy rabusie mają na swoim koncie jeszcze inne, podobne przestępstwa. Dzisiaj o ich dalszym losie zadecyduje prokuratura i sąd w Pszczynie.
mad
Artykuł wyświetlono 769 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
czytelnik
Powinni odpowiadać za napad z bronią. Nikt nie zastanawia się podczas napadu czy BANDYTA kieruje w niego broń palną czy innego typu. Jak od jednej tak od drugiej w razie użycia sterroryzowany narażony jest na utratę życia.
Piker
Jak dla mnie wiatrówka nie przypomina broni, lecz nią jest. Nie ostrą wszak, lecz pneumatyczną, ale jednak to jest broń!

Klauzula informacyjna ›