Miasto wpada w długi
Gmina Bielsko-Biała jest coraz bardziej zadłużona. Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej podjęto decyzję o zaciągnięciu kolejnego kredytu łagodzącego deficyt budżetu miasta. Przy okazji podwyższono pensję prezydentowi Jackowi Krywultowi.
Najważniejszą chyba dla bielszczan wiadomością z sesji jest to, że sprawdziły się obawy opozycji. Nie uda się wykonać napiętego planu budżetowego, który zaproponował prezydent. Miasto jest zmuszone do zaciągnięcia kredytu w wysokości 40 milionów zł na finansowanie deficytu w budżecie. Zła sytuacja finansowa, w jakiej znalazło się nasze miasto jest głównie spowodowana zbyt niskimi wpływami z podatków PIT i CIT. Oznacza to, że - choć gołym okiem tego nie widać - kryzys swoimi mackami dotknął także Bielsko-Białą. Jednocześnie radni niemal jednogłośnie przyjęli uchwałę podnoszącą pensję prezydenta Krywulta.
W odpowiedzi na interpelację radnego Andrzeja Gacka, prezydent ogłosił też wyniki finansowe za dwa pierwsze miesiące funkcjonowania systemu wsiadania pierwszymi drzwiami do autobusów MZK. Według tych danych, wpływy z tytułu sprzedaży biletów są o 46 tys. zł większe niż za ten sam okres ub.r. Znacznie zwiększyła się także ilość biletów zakupionych u kierowców. Natomiast ilość wystawionych w te dwa wakacyjne miesiące mandatów zmalała o 800 sztuk.
Wspomniano również o kwestii terenu przy ul. Kazimierza Wielkiego, gdzie dawniej znajdowało się schronisko dla psów. W świetle umowy zawartej między miastem a FRMBB, fundacja miała tam wybudować parking. Okazało się jednak, że nie zamierza ona budować czegokolwiek, o czym sama otwarcie mówi. Prezydent zapowiedział, że obecnie ta sprawa badana jest od strony prawnej.
Podczas dzisiejszego spotkania głos zabrał poseł Stanisław Pięta. Poinformował, że zgodnie z niedawno przyjętą ustawą, przedmiot "wychowanie do życia w rodzinie" stał się obowiązkowy. Apelował do zgromadzonych na sali, aby w tak ważnej kwestii, jaką jest uświadamianie dzieci, rodzice wzięli obowiązek na siebie.
PS. O aktualnej sytuacji finansów miasta napiszemy wkrótce w obszerniejszym artykule.
mad
Najważniejszą chyba dla bielszczan wiadomością z sesji jest to, że sprawdziły się obawy opozycji. Nie uda się wykonać napiętego planu budżetowego, który zaproponował prezydent. Miasto jest zmuszone do zaciągnięcia kredytu w wysokości 40 milionów zł na finansowanie deficytu w budżecie. Zła sytuacja finansowa, w jakiej znalazło się nasze miasto jest głównie spowodowana zbyt niskimi wpływami z podatków PIT i CIT. Oznacza to, że - choć gołym okiem tego nie widać - kryzys swoimi mackami dotknął także Bielsko-Białą. Jednocześnie radni niemal jednogłośnie przyjęli uchwałę podnoszącą pensję prezydenta Krywulta.
W odpowiedzi na interpelację radnego Andrzeja Gacka, prezydent ogłosił też wyniki finansowe za dwa pierwsze miesiące funkcjonowania systemu wsiadania pierwszymi drzwiami do autobusów MZK. Według tych danych, wpływy z tytułu sprzedaży biletów są o 46 tys. zł większe niż za ten sam okres ub.r. Znacznie zwiększyła się także ilość biletów zakupionych u kierowców. Natomiast ilość wystawionych w te dwa wakacyjne miesiące mandatów zmalała o 800 sztuk.
Wspomniano również o kwestii terenu przy ul. Kazimierza Wielkiego, gdzie dawniej znajdowało się schronisko dla psów. W świetle umowy zawartej między miastem a FRMBB, fundacja miała tam wybudować parking. Okazało się jednak, że nie zamierza ona budować czegokolwiek, o czym sama otwarcie mówi. Prezydent zapowiedział, że obecnie ta sprawa badana jest od strony prawnej.
Podczas dzisiejszego spotkania głos zabrał poseł Stanisław Pięta. Poinformował, że zgodnie z niedawno przyjętą ustawą, przedmiot "wychowanie do życia w rodzinie" stał się obowiązkowy. Apelował do zgromadzonych na sali, aby w tak ważnej kwestii, jaką jest uświadamianie dzieci, rodzice wzięli obowiązek na siebie.
PS. O aktualnej sytuacji finansów miasta napiszemy wkrótce w obszerniejszym artykule.
mad
Artykuł wyświetlono 1217 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
Gorol
Trzeba się tylko trochę interesować samorządem i ekonomią aby zrozumieć, że ewentualny kredyt nie spowoduje zagrożenia płynności finansowej miasta. Podatki są płacone regularnie i na razie poza PIT i CIT są w większości realizowane zgodnie z założeniami a nawet je przewyższają. Ale cóż za kilka miesięcy dziennikarze znowu napisza swoje.....
czytelnik
Rozumiem, że nasz Pan Prezydent nie jest godnie obdarowany pensją należną za dobrą pracę jak to określił kiedyś Pan Handzlik. Należy się ona na pewno. Ale czy jest to odpowiedni moment gdy borykamy się ponoć z kryzysem na całym świecie i w naszym mieście także? Ten Pan został wybrany ogromnym głosem zaufania przez nasze społeczeństwo, czy nie powinien dzielić ciężar trudu także z tymi którzy Go poparli?? Obawiam się, że Panowie radni wraz z naszym Prezydentem zapomnieli o tych którzy obdarowali ich tak znacznym przywilejem bycia człowiekiem honoru.
ben
do ab/ Ten kredyt (160 mln a nie 40) był planowany od początku roku i zapisany w budżecie, uchwalonym już w grudniu. Nie jest przeznaczony na pokrycie dziury wynikajacej z mniejszych wpływów podatkowych, lecz na inwestycje, głównie te współfinansowane przez UE. Że budżet będzie napiety to nie tylko opozycja mówiła, ale tez Krywult i ci radni, co głosowali za budżetem. Opozycja może ostrzegała, ale nie proponowała zadnych cięć w inwestycjach, które mogłyby przynieść zmniejszenie wydatków. Takie puste gadanie. A czy mniejsze wpływy z podatków, spowodowane kryzysem, trzeba będzie łatać kredytem, to sie dopiero okaże. Byc może rada bedzie musiała wziąć jeszcze jeden kredyt żeby pokryć nieplanowany defizyt, ale to inna uchwała, inny kredyt, i w ogóle sprawa przyszłości. I nie trzeba być "ratuszowym ekonomistą" żeby to wiedzieć, wystarczy czytać (ze zrozumieniem) Gazetę Ratuszową. Jest bezpłatna
ab
na stronce UM jest 40 mln więc lepiej nie kłamać.opozycja ostrzegała że budżet będzie napięty bo ze względu na spowolnienie gospodarcze dochody budżetu będa niższe niż zakładane.Są.do kasy miasta wpływa znacznie mniej środków niz zazwyczaj o tej porze roku.jak zjawisko czasowych braków" nazywaja "ekonomiści" z ratusza?
ben
Jezu, pomieszanie z poplątaniem! Po pierwsze kredyt do zaciągnięcia którego został upowazniony Krywult, wynosi 160 mln a nie 40. Po drugie, od początku roku był on zaplanowany, dlatego nieprawdziwe jest stwierdzenie, że "sprawdziły się obawy opozycji. Nie uda się wykonać napiętego planu budżetowego, który zaproponował prezydent". Po trzecie, jest to tylko upoważnienie do zaciągnięcia kredytów a nie rzeczywisty kredyt, zatem zadłużenie miasta nie wzrosło jeszcze ani o złotówkę. Po czwarte nieprawdą jest że "na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej podjęto decyzję o zaciągnięciu kolejnego kredytu łagodzącego deficyt budżetu miasta" dlatego że takiego kredytu jeszcze miasto nie brało, nie jest zatem kolejny lecz potencjalnie pierwszy. Jak sie udało w jednej krótkiej notce zawrzeć tyle błędów? Niestety, daje znać o sobie okrutna prawda, której nie rozumieją współcześni "dziennikarze" - żeby o czyms pisac trzeba sie na tym choc trochę znać.

Klauzula informacyjna ›