Złodziejski fart
Weekendy, to czas wzmożonej aktywności złodziei. Ale łaskawość losu może zdziwić czasem nawet ich samych. Tak, jak sprawcę, który po otwarciu skradzionej torebki znalazł w niej dwie inne. Wzbogacił się w sumie o 1500 zł i trzy telefony komórkowe.
Rzeczniczka bielskiej komendy policji Elwira Jurasz poinformowała nas, że pokrzywdzeni zgłaszają sie do nich w każdy weekend. Torebki z dokumentami, telefonami komórkowymi i gotówką giną z bielskich lokali nagminnie.
Ale niedzielne zgłoszenie było nieco inne niż pozostałe. Jednocześnie pokrzywdzone zostały trzy kobiety. Nocą z soboty na niedzielę w dyskotece przy ul. Grażyńskiego złodziej skradł torebkę należącą do jednej z klientek. Młoda kobieta bawiła się na parkiecie. Po powrocie do swojej loży, torebki już nie było. Złodziej musiał być mile zaskoczony, kiedy okazało się, że wewnątrz zdobyczy znajdują się jeszcze dwie inne torebki, należące do koleżanek pokrzywdzonej.
W ten sposób złodziej wzbogacił się o 1500 zł, trzy telefony komórkowe i dokumenty.
mad
Rzeczniczka bielskiej komendy policji Elwira Jurasz poinformowała nas, że pokrzywdzeni zgłaszają sie do nich w każdy weekend. Torebki z dokumentami, telefonami komórkowymi i gotówką giną z bielskich lokali nagminnie.
Ale niedzielne zgłoszenie było nieco inne niż pozostałe. Jednocześnie pokrzywdzone zostały trzy kobiety. Nocą z soboty na niedzielę w dyskotece przy ul. Grażyńskiego złodziej skradł torebkę należącą do jednej z klientek. Młoda kobieta bawiła się na parkiecie. Po powrocie do swojej loży, torebki już nie było. Złodziej musiał być mile zaskoczony, kiedy okazało się, że wewnątrz zdobyczy znajdują się jeszcze dwie inne torebki, należące do koleżanek pokrzywdzonej.
W ten sposób złodziej wzbogacił się o 1500 zł, trzy telefony komórkowe i dokumenty.
mad
Artykuł wyświetlono 791 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›