Złodzieje nie odpoczywają
Wakacje mają się ku końcowi, ale złodzieje pracują pełną parą. Tylko w miniony poniedziałek okradli dziesięc osób. Najczęściej giną całe portfele, a wraz z nimi gotówka, karty bankomatowe i dokumenty.
Złodzieje grasują wszędzie tam, gdzie panuje tłok i można kogoś niespostrzeżenie okraść: w centrach handlowych, na przystankach, targowiskach, w autobusach i pociągach. Kieszonkowcy wykorzystują nieuwagę klientów bielskich sklepów i marketów, ale także ich personelu.
W bielskim hipermarkecie przy ul. Sarni Stok z wózka na zakupy zginęła torebka z portfelem, kompletem dokumentów, kartą bankomatową, telefonem komórkowym i pieniędzmi w kwocie 400 zł. W sklepie odzieżowym przy ul. Łukowej złodziej okradł sprzedawczynię. Jego łupem padła torebka z dokumentami, kartą bankomatową, telefonem i gotówką w wysokości 800 zł. Do kilku kradzieży doszło także w autobusach miejskich. W autobusie linii nr 2 kieszonkowiec skradł z torebki bielszczanki portfel, a wraz z nim dowód osobisty, karty bankomatowe i pieniądze.
mad

Klauzula informacyjna ›