Wizytówka czy powód wstydu?
Zdania na temat wyglądu oraz estetyki bielskiego dworca kolejowego są podzielone nawet wśród dyrekcji PKP. Jednorodną na ogół opinię o tym obiekcie prezentują natomiast pasażerowie, którzy codziennie korzystają z usług kolei i niedawno ze strachem oczekiwali kompromitacji podczas przejazdu pociągu papieskiego. Postanowiliśmy sprawdzić, czy bielszczanie mogą być zadowoleni z kondycji głównego dworca kolejowego w ich mieście.
Jeszcze przed złożeniem wizyty na PKP w Bielsku-Białej, poprosiliśmy o rozmowę dyrektor ds. zarządzania rejonem Katowice w PKP Dworce Kolejowe, Aleksandrę Koniak.
Wiem, że jest pięknie
Na początek zadaliśmy pani dyrektor zasadnicze pytanie. - Czy sądzi pani, że dworzec kiedyś może stać się wizytówką naszego miasta? Odpowiedź mocno nas poruszyła. - Moim zdaniem budynek dworca kolejowego w Bielsku - Białej nie tylko może być, ale obecnie jest wizytówką miasta – z dumą powiedziała pani dyrektor. - Dworzec jest obiektem, na którym wspólne starania PKP SA i Urzędu Miasta doprowadziły do poprawy jego wizerunku.
W ostatnim czasie, a dokładnie w czerwcu br. wykonano częściową renowację holu dworca, polegającą m.in. na uzupełnieniu uszkodzonej polichromii sufitowej oraz uzupełnieniu ubytków zniszczonych powłok malarskich. Koszt tej inwestycji wyniósł około 39 tys. zł. Dyrekcja PKP w Katowicach zapewnia ponadto, że do końca roku planowane jest wykonanie toalet z przystosowaniem dla osób niepełnosprawnych. - Trudno powiedzieć jaki będzie koszt tych prac. Szczegóły podamy po zakończeniu inwestycji – usłyszeliśmy.
Czy rzeczywiście na dworcu jest tak pięknie? Pamiętamy, jakie obawy towarzyszyły mieszkańcom Bielska-Białej przed przyjazdem pociągu papieskiego. „Będzie wstyd” – wpisy tego rodzaju często można było wtedy spotkać na lokalnych forach internetowych. Byliśmy zainteresowani, co sądzi o tych obawach pani dyrektor Koniak.
- PKP SA Oddział Dworce Kolejowe administruje jedynie budynkami dworców kolejowych wraz z przypisanym do nich niezbędnym terenem. Zatem nie my jesteśmy odpowiedzialni za budynek dworca – otrzymaliśmy dyplomatyczną odpowiedź.
W tych dniach złożyliśmy wizytę na bielskim dworcu. Od razu, jeszcze przed wejściem do holu, zostaliśmy zaskoczeni przez gospodarzy. Po raz pierwszy w życiu podziwialiśmy zegar z dwoma tarczami, z których każda pokazywała... inne godziny! Po jednej stronie była 11.52, a po drugiej –10.52.. Wskazania z różnych stref czasowych miał także ''chronometr'' zlokalizowany obok rozkładu jazdy. Według niego, była właśnie godzina 11.55. Czas na peronie zaś biegł wolniej. Tam była dopiero 10.55.
Zagubieni w czasie udaliśmy się do kawiarni znajdującej się w odnowionym holu dworca, gdzie odnaleźliśmy miłą i sympatyczną atmosferę. Stan ubikacji był także niezły. Również porządek na dworcu pozytywnie nas zaskoczył. W holu ustawiony jest nowoczesny system informacji turystycznej, automat na kawę, szafki bagażowe oraz bankomat. Pozostała nam jednak najciekawsza i najbardziej emocjonalna część wędrówki – przejście podziemne od strony ulicy 3 Maja.
Niestety, tym miejscu skończyła się bajka. To, co zobaczyliśmy, przypominało raczej lej po wybuchu bomby albo krajobraz podczas oblężenia Konstantynopola. Stare i nowe graffiti, pozrywane lampy, zdemolowany sufit, dziko naklejane plakaty, w tym pozostałości po ostatniej kampanii wyborczej...Obrazki niczym kadry z filmów dokumentalnych o upadku Sajgonu.
Przejście podziemne dzieli się na trzy części. Pierwsza przypomina nadejście wojny. Napisy w stylu - “wolna Czeczenia”, ''nigdy więcej rasizmu'', ''Niemcy wrogiem numer 1” czy ''jestem mordercą Anny P.'' wywołują spory niepokój i zażenowanie. Kolejna część przeznaczona jest dla kibiców piłki nożnej (czyt. chuliganów), a następna - fanów rocka.
Skontaktowaliśmy się z dyrektorem Zakładu Linii Kolejowych w Katowicach, Januszem Michalikiem. ZLK jest bowiem odpowiedzialny za infrastrukturę i porządek wokół bielskiego dworca.
- Jeśli chodzi o prace modernizacyjne – informuje nas dyrektor Michalik - to obecnie trwa wymiana nawierzchni torowej na odcinku Czechowice-Dziedzice – Bielsko-Biała. Na dniach otwarty będzie już pierwszy tor. Stacja Bielsko-Biała będzie również objęta modernizacją w ramach projektu E-65, ale dopiero w...2015 roku. Obecny rok dobiega końca, także o nowych inwestycjach nie ma mowy. Opinia pana dyrektora na temat bielskiego dworca różni się zasadniczo od poglądów naszej poprzedniej rozmówczyni. Według Janusza Michalika, dworcowi jest daleko do doskonałości.
Co zatem począć z przejściem podziemnym? Czy planowane jest jego odnowienie?
- Wygląda to, jak wygląda. Ale w związku z zamknięciem roku finansowego nie będzie już żadnych modernizacji. Dla poprawy estetyki schodów prowadzących do tunelu została rozwieszona...reklama, która ma w jakimś stopniu rozjaśnić wejście do podziemi – z powagą mówi dyrektor Michalik.

Klauzula informacyjna ›