Szczyt roju spalajacych się meteorów już wprawdzie za nami, lecz "spadające gwiazdy" będziemy mogli oglądać na bielskim niebie jeszcze przez cały sierpień. Dzisiejszej nocy powinno się przejaśnić na tyle, że uda nam się obejrzeć to piękne zjawisko.

Najwięcej gwiazd spadło 12 sierpnia, ale bielszczanie nie mieli dogodnych warunków do oglądania tego pięknego zjawiska. Przez ostatnie dni nad Bielskiem-Białą wisiały grube chmury. Zbigniew Stasicki, kierownik stacji IMGW na lotnisku w Aleksandrowicach powiedział nam jednak, że dzisiejszej nocy powinno się przejaśnić na tyle, że uda nam się dojrzeć palące się meteory. Przy okazji Stasicki obiecał, że po pochmurnym i deszczowym tygodniu czeka nas pogodny i całkiem ciepły weekend.

- To nawet dobrze, że niebo nie będzie zupełnie czyste od chmur - mówi Stasicki. - Obecnie widoczna jest jeszcze prawie połowa księżyca, co sprawia, że mamy dość jasną noc. Dobrze by było, gdyby jakaś chmurka przysłoniła księżyc, a wtedy może uda nam się dojrzeć "spadające gwiazdy" i wypowiedzieć życzenia. Te natomiast radzę przygotować sobie wcześniej, bo poza miastem - na otwartej przestrzeni - na niebie może być naprawdę gęsto od lecących ku ziemii meteorów.

Te "spadające gwiazdy", to perseidy – setki większych i mniejszych meteorów wchodzących w atmosferę ziemską z szybkością 60 km na sekundę i spalających się na skutek siły tarcia na wysokości 80-300 km. Ten rój meteorów pochodzi z komety Swift-Tuttle, która okrąża Ziemię co 134 lata i po raz kolejny będzie widoczna w 2126 r. Przy każdym okrążeniu kometa traci w pobliżu Słońca część swojej materii, któa następnie dociera do ziemii w postaci "spadających gwiazd".

Ludowa tradycja mówi, że to „płacze niebo” albo że są to „łzy św. Wawrzyńca”. Drugie określenie nawiązuje do świętego, który zmarł śmiercią męczeńską 10 sierpnia 258 r. w Rzymie. Był przypiekany na ruszcie i w czasie tortur miał płakać nad grzechami świata. Do dziś św. Wawrzyniec jest patronem osób poparzonych, gorączkujących oraz strażaków, kucharzy i piekarzy. Ma też chronić przed ogniem piekielnym.

Nasilenie zjawiska ma miejsce w okresie, w którym przypada wspomnienie tego świętego. Stąd nazwa - "łzy św. Wawrzyńca". 

mad